Zakupy grupowe po serii niepowodzeń zmieniają model biznesowy

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
fot. SXC.hu/jrdurao/CC
fot. SXC.hu/jrdurao/CC

Trzy lata temu, kiedy pierwsze serwisy oferujące zakupy grupowe wkroczyły do polskiej sieci, przeżywały oblężenie klientów. Groupon – do tej pory lider branży, w najlepszym okresie czyli w marcu 2011 roku, miał ponad 5 milionów realnych użytkowników (dane z Megapanelu). Citeam w zeszłym roku mógł się pochwalić rekordowym wynikiem 2,9 miliona użytkowników w kwietniu. Dziś oba serwisy mają około połowę mniej RU niż w okresie największego boomu na tego rodzaju zakupy w internecie. – Zestawienie Megapanelu z 2012 roku pokazuje, że czołówka polskich serwisów zakupów grupowych w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy straciła od kilkuset do ponad półtora miliona użytkowników. Serwisem, który odnotował największy spadek jest Groupon – analizuje Małgorzata Bednarek, dyrektor ds. strategii w agencji interaktywnej Migomedia.

Również ostatnie wydarzenia w Grouponie nie pozostawiają złudzeń, że źle się dzieje w tej części rynku e-commerce. Tydzień temu zwolniony został współzałożyciel i szef serwisu Andrew Mason. Wszystko przez coraz gorsze wyniki finansowe firmy. Jeszcze w listopadzie 2011 roku akcje Groupona kosztowały 20 dolarów za sztukę. W listopadzie ubiegłego roku spadły do poziomu 2,6 dolara. Co jest powodem kiepskiej sytuacji w serwisach zakupów grupowych?

Oglądalność trzech najbardziej popularnych serwisów zakupów grupowych w Polsce
Groupon Gruper Citeam
sty-13 2 253 216 1 218 200 889 127
gru-12 1 849 388 908 538 978 748
lis-12 2 237 436 - 962 345
paź-12 2 282 391 - 810 522
wrz-12 2 223 537 - 851 546
sie-12 2 266 888 815 765 1 103 805
cze-12 2 580 602 930 500 1 302 947
maj-12 3 003 565 1 053 606 1 346 366
kwi-12 2 904 337 1 076 978 2 904 337
mar-12 2 846 168 1 126 821 1 492 363
sty-12 3 439 842 1 384 277 2 014 935
gru-11 3 447 987 1 503 875 1 975 841
lis-11 3 502 931 1 734 088 2 393 915
paź-11 3 499 801 1 588 266 2 175 386
wrz-11 3 696 683 1 465 837 825 541
sie-11 3 667 985 1 234 730 1 395 378
lip-11 3 831 022 1 349 298 1 204 468
cze-11 4 396 776 1 208 999 1 135 521
maj-11 4 602 500 1 155 735 1 608 589
kwi-11 4 791 515 1 025 386 1 339 128
mar-11 5 054 098 931 663 -
lut-11 3 021 248 811 872 -
sty-11 3 269 982 835 747 -

Źródło: Megapanel, PBI Gemius

Przede wszystkim mamy do czynienia z nasyceniem rynku. Według portalu Godealla.pl w Polsce jest ponad 70 serwisów pokroju Groupona, a prawie 100 zdążyło już zakończyć swoją działalność. – Boom na zakupy grupowe mija, zatem rynek skazany jest na szybką konsolidację. Wielu małych graczy prawdopodobnie zniknie z rynku w ciągu najbliższego roku. Ten trend widoczny jest już dzisiaj. Swój serwis Happyday.pl zawiesiła na przykład Agora – zauważa Damian Sałkowski, search SEO specialist z największej w Polsce agencji interaktywnej K2.

- Zwolnienie prezesa w Grouponie i podejmowane ciągle złe decyzje personalne spowodowały, że mimo potencjału największy szał zakupów grupowych jest już za nami. Pokazują to również bardzo słabe wyniki finansowe Groupona, który z dnia na dzień wycofuje się z kolejnych miast – potwierdza Jarosław Nowak, brand manager w Mail-Media.

Ponadto przez ostatnie trzy lata zmieniły się w naszym kraju nie tylko oczekiwania internautów, ale przede wszystkim sam rynek. – Dziś użytkownicy szukają konkretnej usługi lub produktu podczas, gdy wcześniej liczył się głównie wysoki rabat. Na początku Polacy, zaciekawieni nowym trendem, masowo wręcz odwiedzali strony ze zniżkami niekoniecznie znajdując tam ofertę dla siebie. Obecnie grono odwiedzających jest mniejsze, jednak osoby te wchodzą na serwis z konkretnym celem zakupowym, ale na szczęście w przypadku Citeam.pl spadek liczby użytkowników nie idzie w parze ze spadkiem zysków – zanotowaliśmy ostatnio 100 procent wzrostu obrotów rok do roku, a w niektórych kategoriach jak podróże, nawet 300 procent – zauważa pozytywne aspekty konsolidacji Marta Krauze, dyrektor serwisu Citeam.pl.


Oto główne przyczyny spadku popularności zakupów grupowych


Po kilku latach działalności serwisów oferujących zakupy grupowe, można w końcu dostrzec wady w modelu sprzedaży jaki prezentują. Przede wszystkim eksperci wskazują na opłacalność transakcji. – Na pewno korzysta tutaj serwis i klient, który wykorzystuje oferty, często o 70 procent tańsze od konkurencyjnych sklepów. Nie jest to jednak sprawdzający się na dłuższą metę model biznesowy dla małych i średnich usługodawców. Polskę obiegła historia łódzkiego fryzjera, który za pomocą serwisu Groupon zgromadził klientki na najbliższe dwa lata. Niestety problem polega na tym, że panie za usługę zapłacą tak mało, że dla salonu będzie to kwota poniżej progu opłacalności – przytacza przykład Damian Sałkowski. W tym przypadku fryzjer – Jarosław Budny miał ofertę mycia, strzyżenia i stylizacji za jedyne 29 zł. Normalna cena za tę samą usługę u niego w salonie bez kuponu z serwisu zakupów grupowych – 70 zł. Szybko na taką ofertę zareagowało ponad 1600 osób.

Prognozowana wartość rynku e-commerce w Polsce na koniec 2013 roku (prognoza raportu Interaktywnie.com):

25 miliardów złotych
- Wpadłem w panikę i zacząłem prosić, żeby zablokowali ofertę. Usłyszałem, że trochę na to trzeba poczekać. Dzwoniłem do Groupona, ale nikt nie odbierał. Wysłałem SMS-a, błagałem, żeby przerwali sprzedaż. Dostałem odpowiedź: trzeba czekać do północy. Ręce mi opadły. Czekałem. Kiedy po 24 godzinach Groupon zamknął ofertę, wizytę na fotelu stylisty wykupiło 1626 osób. Co to oznaczało? Klęskę – opowiada Budny na łamach serwisu Gazeta.pl. Przez takie historie nietrudno o negatywne komentarze klientów jak i samych przedsiębiorców, którzy swoje oferty wystawiają w popularnych serwisach.

- To przykład równie stary, co przedstawiony jednostronnie. Sposób załatwienia przez nas tego problemu może być podręcznikowym przykładem profesjonalnego, propartnerskiego i proklienckiego rozwiązania przez firmę sytuacji kryzysowej. W tym konkretnym przypadku zaproponowaliśmy klientom zwrot pieniędzy wraz z dodatkową rekompensatą lub upominek w postaci kosmetyków dla osób, które zdecydowały się poczekać dłużej na realizację usługi - twierdzi Artur Bednarz z Groupon.pl.

- Handlowcom serwisu zależy na jak najwyższej sprzedaży, przedsiębiorcy - często mali, nie są w stanie obsłużyć wygenerowanych zamówień. W efekcie klient końcowy jest niezadowolony, przedsiębiorca jest niezadowolony a odpowiedzialność jest rozmyta. Serwis przerzuca ją na przedsiębiorcę a ten odbija piłeczkę. Oczywiście, że jest to jedna z przyczyn dla których ludzie, którzy sparzyli się 2 czy 3 razy na takich zakupach rezygnują z nich – zauważa Paweł Lipiec chief commercial officer w Grupie ANG S.A . Ale to nie jedyny problem.

Na drugiej stronie czytaj o kolejnych problemach serwisów zakupów grupowych oraz tym, jaka będzie ich przyszłość.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (4)
Michal Wiewior
1. Michal Wiewior 11.03.2013 / 16:39
Głównym problemem chyba jest fakt, że dostawcy towarów lub usług korzystający z groupona po macoszemu traktują takie zamówienia, bo wiedzą, że nie są one tak opłacalne jak inne.
I to pomimo faktu, że to jest promocja. Wydaje mi się, że brak zysku jednak gdzieś siedzi z tyłu głowy.
Anna Petrycka
2. Anna Petrycka 12.03.2013 / 10:50
Myślę, że to powolny schyłek mody na zakupy grupowe jaka nastała w ostatnim czasie. Sprzedaż w sieci przeniesie się do FB moim zdaniem.
Bartek Juszczyk
3. Bartek Juszczyk 16.03.2013 / 17:56
W sumie - szybko poszło.. :/
Wiktor Łukaszuk
4. Wiktor Łukaszuk 16.03.2013 / 22:07
Myślę że zakupy grupowe są bardzo dobrym rozwiązaniem promującym firmę i towar sprzedawany, natomiast jesli chodzi o zysk na długą metę to może być z tym problem.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.