Jak skonstruować newsletter, który nie trafi do spamu?

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
© Marco2811 - Fotolia
© Marco2811 - Fotolia

Dziennie wysyłamy 40 miliardów e-maili, ale spora część z nich to nieistotny i irytujący spam, którego wolelibyśmy uniknąć. Tę możliwość dają co prawda filtry antyspamowe, ale nie są to narzędzia doskonałe i często blokują ważne wiadomości. A według SalesBee ponad 80 proc. klientów ocenia dobrze skonstruowane newslettery jako przydatne i chętnie z nich korzysta. Jak więc skonstruować newsletter, który spełni oczekiwania użytkowników i nie trafi do skrzynki spam?

Pierwszym krokiem do nie bycia uznanym za spamera jest... nie bycie spamerem. Za tą, jak się wydaje, dość prostą i absurdalną poradą kryje się podstawa profesjonalnego newslettera – nie możemy go wysyłać osobom, które same się na niego nie zapisały. Przed każdym działaniem musimy uzyskać zgodę klienta. Jeśli jej nie dostaliśmy to z dużym prawdopodobieństwem możemy przewidzieć, że umieści nas w skrzynce spam. Zirytowanie klienta to jedna z krótszych dróg do jego utraty. Z tego samego powodu rezygnacja z newslettera dla już zapisanych użytkowników powinna być prosta i intuicyjna. To, że adresat nie chce już dostawać naszych wiadomości nie oznacza, że przestanie być naszym klientem. Jeśli jednak dalej będziemy wysyłać mu niechciane treści to z całą pewnością tak właśnie się stanie.

Jeśli zależy nam na poszerzaniu bazy kontaktów to warto zaproponować klientowi coś w zamian, na przykład rabat na zakupy w zamian za zapisanie się do newslettera.

Jak działa antyspamowe sito?

Filtry antyspamowe mają swoją logikę działania. Ich algorytmy sprawdzają wiele elementów maila, tak by odsiać pożądane wiadomości od tych, których użytkownik nie chce oglądać. Oprogramowanie przepuszcza maile od znanych użytkowników, jednocześnie sprawdzając temat, adres i domenę nadawcy. Analizowana jest również treść wiadomości, linki w niej zawarte i liczba obrazów w stosunku do tekstu. Wszystkie elementy składowe maila są sprawdzane pod względem jakości i bezpieczeństwa.

Każdy szczegół jest więc istotny. Tworząc newsletter warto skorzystać z dostępnych na rynku inteligentnych narzędzi, które pozwolą nam na proste i szybkie stworzenie wiadomości, która nie trafi do spamu, umożliwiając jednocześnie szybkie przetestowanie takiego newslettera, zanim trafi do odbiorców.

Jak nie trafić na mailowe wysypisko?

Dobry i skuteczny newsletter zaczyna się na etapie projektu. Nie trzeba być mistrzem marketingu, żeby dobrze go skonstruować i uniknąć antyspamowej pułapki. Na rynku istnieją proste i intuicyjne kreatory, dzięki którym z gotowych, przetestowanych szablonów można stworzyć perfekcyjny newsletter. Dodatkowym atutem jest możliwość personalizacji maila, tak by adresat poczuł, że traktujemy go wyjątkowo i pamiętamy o jego preferencjach. Wg SalesBee dostosowanie treści i oferty do grupy docelowej może poprawić wyniki od 20 do 30 proc. Jednocześnie unikamy irytacji klientów otrzymywaniem wiadomości, które zupełnie ich nie interesują – wtedy mogą ją oznaczyć jako spam albo wypisać się z bazy.

Dodatkowo naszą wiadomość przetestują dostępne filtry antyspamowe, które pozwolą uniknąć zepchnięcia maila w niebyt skrzynki spam.

Odpowiedni tytuł i nadawca

Tytuł newsletera jest równie ważny co zawartość. Powinien być stosunkowo krótki i intrygujący, ale przede wszystkim nie powinien wprowadzać odbiorcy w błąd co do zawartości. Nie warto stosować trików, jak na przykład Twój numer zamówienia to… – Takie sztuczki nie pomagają i bardzo źle wpływają na wizerunek marki.

Warto wysyłać newsletter ze skrzynki pracownika firmy, z podanym w adresie imieniem i nazwiskiem. Dzięki temu adresat czuje, że sklep wykazuje wobec niego indywidualne podejście. To z pewnością wpływa na lepszy odbiór i pomaga zbudować z przyszłym klientem długotrwałą relację.

Dodatkowo istotne jest, by zwrócić uwagę, czy domeny, z których korzystamy nie są uznane za podejrzane. Należy mieć pewność że wysyłamy mail od zaufanego dostawcy, inaczej nasze wysiłki pójdą na marne.

Wygląd się liczy

Oprócz technicznych szczegółów warto zadbać o estetykę newslettera. Z doświadczenia SalesBee wynika, że nawet korzystając z intuicyjnych kreatorów mailingów warto wypróbować kilka wariantów i pokazać je do oceny współpracownikom. Warto również na wybranej grupie swoich odbiorców przeprowadzić testy A/B i przekonać się jakie rozwiązania są najskuteczniejsze. Należy pamiętać, że newsletter musi zawierać niezbędne elementy takie jak nagłówek, CTA, nie tylko same zdjęcia ale też odpowiednią ilość tekstu. Powinien również oferować dodatkową korzyść dla odbiorców. Bardzo istotnym szczegółem są linki wklejone w treść maila. Powinny wskazywać co użytkownik znajdzie po kliknięciu.

Nie należy korzystać z adresów URL – nie dość, że są nieestetyczne i mało profesjonalne to mogą spowodować zablokowanie wiadomości przez filtr antyspamowy. Dla przykładu - jeśli chcemy zaoferować naszym klientkom nową kolekcję wiosennych sukienek to zamiast wklejać w treść długi i mało czytelny adres URL, np. sklep.pl/odziez/xxxxx/xxxx/xxxx/ warto stworzyć czytelnego linka, który będzie niósł treść i sugerował dlaczego warto go otworzyć, np. Zobacz wiosenną kolekcję sukienek. Profesjonalny wygląd maila powoduje lepszą interakcję z odbiorcą, dlatego warto zwrócić na to szczególną uwagę.

Dobry newsletter to nie tylko wizytówka sklepu internetowego, to także narzędzie do promocji jego marki oraz budowy wizerunku. Jest to także skuteczny sposób na zwiększanie sprzedaży. Jeśli nie chcemy zostać uznani za spamera to warto pamiętać, żeby nie przesadzić z częstotliwością wysyłania mailingów. Najlepszą praktyką jest wysyłanie newslettera raz na tydzień. Codzienne wiadomości sprawdzają się w klubach zakupowych, ale są irytujące dla klientów klasycznych sklepów.

 

Agata Lejman, ekspert SalesBee

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • TBMS Digital Marketing Agency TBMS Digital Marketing Agency

    Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane z...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (1)
Adam Smutny
1. Adam Smutny 18.03.2016 / 09:14
Ten kto zapisze się na newsletter z własnej woli to będzie go czytał resztę w 99 % wywali do kosza lub oznaczy jako spam bez otwierania. Tu należy zastanowić się lepiej jak zachęcić klientów to zapisywania się na nasz newsletter.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.