10.03.2015 / Mobile / Trendy
 

Coraz większe wydatki firm na big data. Rewolucja na rynku - raport Gartnera

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
© senoldo - Fotolia.com
© senoldo - Fotolia.com

Do 2017 roku aż 30 proc. wszystkich danych, jakimi będą dysponowały przedsiębiorstwa, będzie pochodziło z hurtowni big data, w tym od firm specjalizujących się w analityce internetowej oraz w obszarze marketingu z wykorzystaniem tej technologii - wynika z najnowszego raportu Gartnera.

Do 2020 roku aż 80 proc. procesów biznesowych zostanie zmodernizowanych właśnie dzięki danym. W ciągu najbliższych dwóch lat 7 na 10 przedsiębiorstw zamierza zwiększyć wydatki na analizę dużych zbiorów. IDC oszacowało, że tylko w zeszłym roku rynek analityki rozwijał się w tempie sześciokrotnie szybszym niż cały sektor IT.

Internetu rzeczy (Internet of Things, IoT)

Gartner potwierdza również kluczowe znaczenie biznesowe nośnego ostatnio trendu: internetu rzeczy (Internet of Things, IoT). Tak zwane „Ubieralne technologie” oraz „inteligentne przedmioty” już dziś stają się coraz popularniejsze. Do 2020 roku w internecie rzeczy funkcjonowało będzie już 26 mld urządzeń.

Co piąte dostarczało będzie swoim producentom cennej wiedzy o zachowaniach i preferencjach konsumentów, pozwalającej firmom lepiej dopasowywać kolejne produkty do oczekiwań rynku oraz łatwiej komunikować się z klientem. Wszystko dzięki analizie danych płynących.

– Big Data rośnie lawinowo, w tempie przekraczającym 40 proc. w skali roku. Do 2020 roku wygenerujemy w sieci już ponad 45 zettabajtów danych. W przeliczeniu daje to 5 GB danych przypadających na jednego mieszkańca Ziemi – tłumaczy Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies, największej w Polsce hurtowni big data i spółki specjalizującej się w analityce dużych zbiorów danych. – Ilość danych generowanych w internecie jest gigantyczna, ale wykorzystywana jest nadal stosunkowo niewielka część z nich – obecnie jakieś 20 proc. całego wolumenu – dodaje Piotr Prajsnar.

Mobile nadal słabo w wykorzystaniu big data Wciąż w minimalnym stopniu wykorzystuje się dane dostarczane przez urządzenia mobilne. Tymczasem to tam zawarte są najbardziej wartościowe informacje.

Jak wynika ze wspólnych badań comScore oraz Flurry Analytics w USA mobilne połączenia z siecią już teraz stanowią 60 proc. wszystkich połączeń.

– Urządzenia mobilne dostarczają dziś jednych z najbardziej wiarygodnych danych o konsumentach. Jeśli dodamy do tego fakt, że według eMarketera do 2017 roku już ponad 1/3 światowej populacji będzie posiadała smartfona, a 20 proc. ruchu generowanego w branży e-commerce to zasługa urządzeń mobilnych, to otrzymamy obraz niezwykle kuszącego i obiecującego rynku – dodaje Piotr Prajsnar.

Analitycy przewidują, że będzie rosło znaczenie danych pozwalających docierać do konkretnej grupy docelowej: określonej grupy społecznej czy nawet konkretnych osób. Takie rozwiązania już funkcjonują – np. w reklamie internetowej. Dopasowanie komunikatu jest możliwe m.in. dzięki zaawansowanym silnikom behawioralnym, czyli skomplikowanym algorytmom, które monitorują zachowania i preferencje internautów a następnie poddają te dane interpretacji, przekształcając je w miarodajne profile zachowań.

Pierwszy taki silnik w Polsce opracowała warszawska spółka Cloud Technologies, a korzysta z niego m.in. największa sieć reklamowa na świecie.

Jak to działa

Silnik behawioralny rejestruje anonimowy ruch w sieci i potrafi wyciągnąć z niego wnioski, dzięki czemu dostarcza dane do targetowania kampanii reklamowych. Podstawą jego działania są pliki cookies i powiązane z nimi swoiste ślady, jakie internauta zostawia po sobie w Internecie.

– Dzięki ich przetworzeniu wiemy, czego internauta poszukuje, czym się interesuje, co ogląda, ile czasu spędza na danej stronie, w co klika itd. Silnik potrafi porządkować i segmentować dane o zachowaniach, a następnie tworzyć całe profile behawioralne internautów. Dzięki temu użytkownik po drugiej stronie kabla nie jest już członkiem bezkształtnej masy, której można zareklamować wszystko, tylko konkretnym człowiekiem o sprecyzowanych gustach, klientem poszukującym w Sieci określonych produktów. Personalizowanie reklam opłaca się również z punktu widzenia reklamodawców czy marketerów, bowiem w zależności od specyfiki konkretnych kampanii wzrosty ROI sięgają nawet 120% – tłumaczy Łukasz Kapuśniak, Chief Big Data Officer w Cloud Technologies.

Szansa na pracę

Wraz ze wzrostem znaczenia Big Data rośnie również zapotrzebowanie na pracowników tego sektora. Według raportu McKinsey Global Institute już teraz big data scientist jest jednym z najbardziej pożądanych zawodów w USA. Za pięć lat, w 2020 roku, na amerykańskim rynku zapotrzebowanie na specjalistów od badania danych na kierowniczych stanowiskach sięgnie nawet 1,5 mln, a cały deficyt stanowisk powiązanych z Big Data – nawet 4 mln nieobsadzonych stanowisk.

Z tego powodu big data scientist, czyli badacz danych, to zawód uznawany już „za jedną z najseksowniejszych profesji XXI wieku”, a jego specjaliści są jedną z najczęściej obecnie poszukiwanych profesji w Dolinie Krzemowej.

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.