24.07.2018 / Mobile
 

Zobacz, jak przechytrzyć Tindera. Ten sposób stał się przebojem w social mediach

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 

Gdy Pew Research Center po raz pierwszy przeprowadziło ankietę w 2005 roku niewielu Amerykanów miało do czynienia z wirtualnym randkowaniem. W 2016 roku, kiedy ankietę przeprowadzano ponownie 15% dorosłych stwierdziło, że korzystało z portali lub mobilnych aplikacji randkowych.

65756_ft_16.02.29_onlinedating_attitudes.png

 

Mobilne aplikacje randkowe zmieniły to, jak podchodzimy do relacji męsko-damskich. Dosłownie na wyciągnięcie ręki mamy tysiące zdjęć potencjalnych kandydatów. To powoduje, że przewijanie profili, co wydaje się na pierwszy rzut oka atrakcyjne, szybko staje się żmudnym obowiązkiem, nierzadko prowadzącym do uzależnień.

Według badań Pew Research Center przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych, jedna trzecia osób korzystająca z mobilnych aplikacji randkowych nigdy nie poszła na randkę z osobą poznaną przez aplikację. Do tego stałe związki, których początek miał miejsce online, stanowią ledwie 5 proc. Co więcej, 88 proc. stałych związków wśród młodych Amerykanów rozpoczęło się nie przez internet, a w offline’owej rzeczywistości.

Wirtualne randkowanie ma też swoje ciemne strony. Wśród nich nękanie, wyszukując ofiarę po zdjęciach w różnych aplikacjach. Ruch #metoo uczulił aplikacje randkowe na stalking, wysyłanie niechcianych zdjęć, a także mowę nienawiści czy wyszydzanie. Bumble – aplikacja, w której to kobiety inicjują konwersację – usprawnił raportowanie niechcianych treści, a na Tinderze w ogóle nie da się wysłać zdjęcia do rozmówcy. 

Jednak niezależnie od zagrożeń, wedle relacji prasowych na Mundialu w okolicach stadionów i stref kibica ruch na Tinderze wzrósł o ponad 10 proc.

- dr Helena Chmielewska-Szlajfer, socjolożka, Akademia Leona Koźmińskiego

W 2016 roku największą popularnością na świecie cieszył się Tinder, który swoją popularność zawdzięcza prostocie. Najlepsze towarzystwo dobierane jest na podstawie lokalizacji, a potem - by zaakceptować lub odrzucić wybór algorytmów - wystarczy jeden gest. Wydawałoby się, że nie można się pomylić, ale przed kilkoma dniami okazało się, że i ten schemat można "złamać".

Ethan Woodford, z Glasgow, by zwiększyć swoje szanse na dopasowania, przesyłał swoje zdjęcia... do góry nogami, licząc na to, że kobiety - zmuszone do odwrócenia telefonu - nieumyślnie przesuną w prawo, zatwierdzając potencjalnego kandydata. 

Popularność aplikacji randkowych to jednak już poważny biznes, o czym świadczy wyrażone niedawno zainteresowanie Marka Zuckerberga. Na tegorocznej konferencji F8 CEO  Facebooka zapowiedział powstanie nowej usługi randkowej, nazwanej "Dating", która ma pozwolić użytkownikom Facebooka tworzyć oddzielne profile randkowe na podstawie informacji zawartych w ich głównych kontach. Pary będzie typował na podstawie "preferencji randkowych, wspólnych zainteresowań i wspólnych znajomych". Uczestnik jakiegoś wydarzenia, będzie mógł na przykład "odblokować" swój profil, aby potencjalne "randki", które także zadeklarowały uczestnictwo w evencie, mogły go zobaczyć.

"Dating" ma mieć dedykowaną skrzynkę odbiorczą, która w przeciwieństwie do Messengera nie będzie zezwala na wysyłanie zdjęć lub linków. Będzie można wysyłać wiadomości tekstowe tylko podczas czatowania po raz pierwszy, co Facebook "sprzedaje" jako środek bezpieczeństwa.

 

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.