21.07.2017 / Prawo
 

Wysyłasz SMS-y i e-maile do klientów? Musisz poznać ten wyrok sądu

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Olgierd Rudak (fot. archiwum prywatne)
Olgierd Rudak (fot. archiwum prywatne)

Kto odpowiada za uzyskanie zgody abonenta na wysyłkę SMS-ów bądź maili? Na salę sądową powróciła niedawno sprawa legalności przesyłania komunikatów marketingowych. Trzeba pamiętać, że obowiązuje zakaz domniemania zgody na taki kontakt, zakaz zaszywania jej w regulaminie konkursu czy usługi. Jest też nawet ewentualna odpowiedzialność osoby, która nacisnęła klawisz enter. Olgierd Rudak, prawnik zajmujący się problemami nowych mediów i środków komunikacji analizuje dla Interaktywnie.com wyrok Sądu Najwyższego.

Sprawa dotyczyła nałożenia przez UKE kary dla operatora telekomunikacyjnego, który zlecił wysłanie do swoich abonentów wiadomości SMS zachęcające do udziału w loterii promocyjnej („Czy stałeś się dzisiaj Milionerem”). Operator nie był organizatorem loterii, a czynności techniczne i organizacyjne wykonywał wynajęta przez operatora podmiot zewnętrzny.

Zdaniem UKE operator naruszył przepisy prawa telekomunikacyjnego regulujące zasady udzielania przez abonentów zgód na korzystanie przez operatora z automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego (art. 172 i 174 ustawy prawo telekomunikacyjne), m.in. przez to, że komunikaty były przesyłane także na numery telefonów, których właściciele nie wyrazili ani zgody, ani sprzeciwu na przesyłanie reklam. Przepis mówi o obowiązku wyrażenia przez użytkownika wyraźnej zgody na otrzymywanie informacji tego rodzaju – nie zaś o braku wyraźnej odmowy – a zgoda taka nie może być domniemana lub dorozumiana z innego oświadczenia klienta, ani też nie można jej wywodzić z faktu, że abonent korzysta z usług operatora.

Operator telekomunikacyjny nie może przy tym powołać się na okoliczność, że zawarł z osobą trzecią umowę na techniczną obsługę procesu, bo to na nim spoczywały obowiązki wynikające z prawa telekomunikacyjnego i to on miał obowiązek uzyskania odpowiednich zgód od abonentów.

Skoro zatem zachęta do udziału w loterii została wysłana do 1,7 mln odbiorców, którzy nie zgodzili się na otrzymywanie informacji handlowych, UKE zadecydował o nałożeniu na operatora kary w wysokości 5 mln złotych (art. 209 PT).

Sprawa trafiła do sądu, który w I instancji podtrzymał stanowisko UKE. Sąd apelacyjny miał jednak wątpliwości czy zlecenie przeprowadzenia akcji promocyjnej innemu podmiotowi nie powinno aby zwalniać operatora z odpowiedzialności za bezprawny marketing bezpośredni, zatem zwrócił się do Sądu Najwyższego z takim pytaniem prawnym.

W wydanej uchwale SN orzekł, że przedsiębiorca telekomunikacyjny, który naruszył przepisy o uzyskaniu zgody na używanie automatycznych systemów wywołujących w celach marketingu bezpośredniego, może zostać ukarany – nawet jeśli czynności tej w rzeczywistości dokonał podmiot trzeci działający na zlecenie operatora. To on bowiem wskazał bazę odbiorców komunikatu (przekazał listę numerów, na które wiadomość miała zostać wysłana) oraz zadecydował o użyciu konkretnego narzędzia marketingowego – mając świadomość, że nie wszyscy odbiorcy wyrazili stosowną zgodę. Nie istnieje natomiast podstawa do nałożenia takiej kary na podwykonawcę, który jest tylko narzędziem działającym na zlecenie operatora, samemu nie podejmując żadnych decyzji.

(uchwała Sądu Najwyższego z 17 lutego 2016 r., III SZP 7/15)

 

Olgierd Rudak, Czasopismo Lege Artis

 

 

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (5)
Tomasz Dziobiak
1. Tomasz Dziobiak 21.07.2017 / 08:42
Takie sprostowanie - Pan Olgierd Rudak nie jest prawnikiem. Nie należy do żadnej izby adwokackiej ani radcowskiej. Drogie Interaktywnie uprzejmie prosimy o weryfikację autorów, bowiem publikując nadszarpujecie swoją reputację, jako wiarygodnego źródła informacji. Przytoczony wyrok sądu nie miał nic wspólnego z zgodami marketingowymi, a powodem postępowania było świadome wprowadzanie w błąd użytkownika przez operatora, który prowokując do interakcji narażał na koszty w sms premium owego odbiorcę. To nie ma nic wspólnego z wysyłką marketingową w ogóle. Trochę przykre. pozdrawiam
Olgierd Rudak
2. Olgierd Rudak, 37.47.141.*, 21.07.2017 / 11:21
Na stronie SN jest dostępne uzasadnienie uchwały, można znaleźć nawet przez Gógla i zweryfikować fakty i "sprostowanie" (III SZP 7/15).

Zresztą nawet sentencja uchwały nie budzi wątpliwości:

Art. 209 ust. 1 pkt 25 PT w związku z art. 172 ust. 1 i art. 174 pkt 1 tej ustawy może stanowić podstawę prawną nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę
telekomunikacyjnego, który zlecił innemu podmiotowi wykorzystanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego usług tego przedsiębiorcy telekomunikacyjnego wśród jego abonentów lub użytkowników
końcowych na podstawie bazy przekazanych numerów telefonicznych.

Czy jestem prawnikiem... miło mi, że jest ktoś, kto wie lepiej ode mnie.
Tomasz Dziobiak
3. Tomasz Dziobiak 21.07.2017 / 12:13
Najpierw ustalmy prawdę. Nie jest pan prawnikiem ani radą prawnym bo nie ma pana w obowiązujących rejestrach. Oto dowody:

a. prawnikiem pan nie jest - nie ma pana w rejestrze prawników - http://rejestradwokatow.pl/adwokat/ewidencja/nazwiska/Rudak/imie/Olgierd/szukaj/Szukaj
b. radcą prawnym tez nie - http://https://rejestrradcow.pl/Home/Index

Nie oszukujmy proszę czytelników. Takim domorosłym prawnikiem może być każdy. A pan zręcznie manipuluje faktami. Martwi mnie, że Pana Osoba i ten artykuł jest polecany przez portal poważany w branży.

proszę nie robić wody z mózgu marketerom, bo zwyczajnie nie ma na to czasu.
Olgierd Rudak
4. Olgierd Rudak, 37.47.141.*, 21.07.2017 / 17:51
Ma Pan szczęście, że tę kłamliwą i obraźliwą wypowiedź potraktuję wyłącznie jak każdy inny bzdet internetowy... Trudno odmawiać Panu prawa ośmieszania się publicznie pod własnym nazwiskiem...

Ach, chyba że to zemsta za tamte rzeczy:

czasopismo.legeartis.org/2014/06/mobcomerpl-spam-prymitywny.html

czasopismo.legeartis.org/2016/02/dbms-spam-peugeot.html
Tomasz Dziobiak
5. Tomasz Dziobiak 22.07.2017 / 16:06
Szanowny Panie , oto oświadczenie wobec pana kompetencji oraz sprawy którą pan przywołał - http://https://edbms.pl/oswiadczenie-prezesa-dbms-sp-z-o-o-ws-artykulu-na-blogu-legeartis/

Acha, treść mojego oświadczenia otrzymali wszyscy moi klienci, domy mediowe oraz sieci afiliacyjne. W firmie dbamy o jakość danych, weryfikujemy zgody marketingowe etc... Informuję, że znam konsekwencje prawne związane z niepoprawnym przetwarzaniem danych stąd z tego uczyniliśmy nasz priorytet.

Najlepszym dowodem, że nie boję się niczego powiedzieć publicznie jest fakt tej dyskusji z panem. Czego nie można powiedzieć o Panu, gdyż pisząc pomówienia, do których się pan przyznał powyżej odmówił mi nawet możliwość skomentowania lub wyjaśnienia kwestii, co czyni każdy dziennikarz w owym czasie, kiedy to było publikowane.

Co więcej, z mojego nazwiska oraz mojej małżonki dokonał pan publicznego pośmiewiska i dzięki temu zdobył pan popularność swojego pożal się boże bloga.

Jestem przeciwny publicznym wystąpieniom osób, które kosztem innych budują swoją reputację, a to jest właśnie dokładnie taki przykład.
pozdrawiam
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
ASPER SOFTWARE HOUSE
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
więcej
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.