(aktualizacja) Branża PR mówi dość

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 

Związek Firm Public Relations opublikował List Otwarty, który powstał w proteście przeciwko deprecjonowaniu działań PR w debacie publicznej oraz zrównywaniu ich z propagandą. Stanowisko ZFPR poparły organizacje branżowe, biznesowe oraz środowisko naukowe.

Jak możemy przeczytać w liście ZFPR, „W ostatnim czasie nagminnym stało się nadużywanie w debacie publicznej terminu public relations. Wyrażenie to jest stosowane przez uczestników życia publicznego, szczególnie polityków, jako określenie równoznaczne z manipulacją, propagandą czy kłamstwem. (…) Jako przedstawiciele branży PR, środowiska naukowego i biznesowego stanowczo protestujemy przeciwko deprecjonowaniu terminu public relations. Jest on nie tylko określeniem pewnego zbioru działań, ale również zawodu wykonywanego przez tysiące osób zgodnie z zasadami etyki i Kodeksem Dobrych Praktyk. (…) Public relations to działania wykluczające posługiwanie się kłamstwem. Jeśli ktoś wprowadza opinię publiczną w błąd, manipuluje lub tuszuje rzeczywistość, nie prowadzi działań PR. Public relations oprera się bowiem wyłącznie na prawdzie i zakłada uczciwą i rzetelną komunikację na temat prowadzonych działań”.

Według ZFPR specjalista public relations, tak jak lekarz, prawnik czy dziennikarz, to zawód zaufania publicznego - praca polegająca na zarządzaniu informacją, prowadzeniu komunikacji dla najważniejszych spółek, firm i korporacji oraz wielu innych podmiotów. Celem inicjatywy „Głos PR” jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na branżę, w której na co dzień pracują tysiące osób zajmujących się rzecznictwem, komunikacją, kontaktem z mediami, a także rozwiązywaniem sytuacji problemowych i kryzysowych.



Pod listem swój podpis złożyli m.in.: Paweł Trochimiuk – Prezes Zarządu Związku Firm Public Relations, Henryka Bochniarz – prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, dr Dariusz Tworzydło – prezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, Marek Wróbel – prezes Fundacji InternetPR, dr Andrzej Stolarczyk – przedstawiciel Rady Etyki PR.

Za pośrednictwem witryny www.glosPR.pl każdy może złożyć wirtualny podpis i dołączyć do grona popierających stanowisko ZFPR. Dotychczas inicjatywę wsparło blisko 900 osób.

List Otwarty to początek akcji, której celem jest edukacja opinii publicznej na temat public relations. Jak informuje na swojej stronie ZFPR,  aktualnie we współpracy z Press Service Monitoring Mediów opracowywany jest raport zatytułowany „PR w ustach polityków”. Przygotowywane są również spotkania edukacyjne.

O komentarz poprosiliśmy inicjatorów listu:

Paweł Trochimiuk, prezes zarządu ZFPR:

"Nie sądzę by doradcy polityków podpowiadali im deprecjonowanie branży PR. Działania te wynikają naszym zdaniem z niewiedzy i braku zrozumienia istoty public relations. To co politycy określają w skrócie „PR-em” jest najczęściej zwykłą propagandą, kłamstwem lub manipulacją i tak to należy nazywać. Używanie terminu PR w złym i negatywnym kontekście, nawet jeśli jest nieświadome, wyrządza branży dużą krzywdę i jest szkodliwe. Działania, które podejmujemy mają mieć więc charakter edukacyjny. Chcemy uświadomić opinii publicznej, że public relations służy budowaniu zrozumienia i zaufania między różnymi podmiotami za pomocą rzetelnej, zgodnej z prawdą komunikacji.

Nadużywanie terminu public relations w kontekście manipulacji czy propagandy może mieć bardzo negatywne skutki dla organizacji biznesowych świadczących usługi PR oraz dla osób pracujących w tym zawodzie. Jeśli w odbiorze społecznym utrwali się jednoznaczne skojarzenie PR z kłamstwem i manipulowaniem, to praca w tej branży lub korzystanie z jej usług stanie się czymś wstydliwym. Firmy zatrudniające doradców public relations, albo będą to ukrywać albo zrezygnują z ich usług, gdyż będzie to oznaczało pewnego rodzaju napiętnowanie."

 

Joanna Delbar, wiceprezes zarządu ZFPR:

"Nie istnieje pojęcie czarny PR, ponieważ sam PR w swojej definicji ma słowo „rzetelny” i „prawdziwy”, a zatem wszelkie działania, które są zaprzeczeniem takiego rozumienia naszej profesji, nie mogą być PR-em. Ten zawód nie polega na podpowiadaniu czy podszeptywaniu deprecjonowania innych zawodów. Protestujemy przeciwko niewłaściwemu używaniu pojęcia public relations. Zrobimy wszystko aby nasze działania, nasze protesty zostały zauważone i respektowane.

Hasło PR jest dziś wykorzystywane przez polityków jako synonim propagandy lub działań niezgodnych z etyką. Wynika to z absolutnej nieświadomości, braku edukacji w podstawowej wiedzy na temat marketingu i tego czym naprawdę jest PR. Zareagowaliśmy w momencie, w którym zjawisko to zaczęło przyjmować niepokojące rozmiary. Jeśli nie uświadomimy politykom czym naprawdę się zajmujemy , za jakiś czas nasz zawód, który jest jednym z zawodów zaufania publicznego tak jak lekarz czy prawnik, stanie się synonimem kłamcy i manipulatora, a do tego nie możemy dopuścić. Nasz list to dopiero początek protestu, zamierzamy reagować ostrzej."

 

Dariusz Tworzydło, prezes PSPR:

"Dobrze, że branża protestuje. Gdybyśmy nie protestowali, byłby to dowód, że się na to godziny, że nam nie zależy jak się mówi o naszym zawodzie i pojęciu public relations. Politycy i niektórzy dziennikarze muszą zrozumieć, że PR to komunikacja i budowanie relacji, a nie kłamstwa, manipulacja i ukrywanie swoich nieetycznych zachowań. Każdy kto używa sformułowana public relations do kamuflowania swoich nieuczciwych praktyk, moim zdaniem narusza dobra osobiste wielu profesjonalistów zajmujących się komunikacją.

Zarówno ZFPR pod kierownictwem Pawła Trochimiuka, jak i PSPR, którym mam zaszczyt kierować, nie będą się biernie przyglądały niszczeniu naszego dobrego imienia. Będziemy stanowczo protestować. Na czerwiec i wrzesień przygotowujemy duże konferencje w Warszawie, na których pokażemy nie tylko konkretne przykłady, ale i kierunki obrony naszego imienia i pojęcia public relations jakie zamierzamy podjąć.

W przypadku braku reakcji środowiska PR, z pewnością mogłoby dojść do zniszczenia wartości jakie niesie termin public relations, ale również podważenia jakości pracy jaką wykonują PR-owcy. Są oczywiście ludzie, którzy wykorzystują techniki znane PR-owcom do nieetycznych celów. Nie są oni jednak PR-owcami, przeszli bowiem do kategorii - delikatnie nazywanej chuligaństwem. Nie zasługują na moje uznanie."

 

Związek Firm Public Relations opublikował List Otwarty

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (22)
Rafał Krawczyk
1. Rafał Krawczyk 24.04.2009 / 13:28
Ciekaw jestem jak zareagują czołowe polskie agencje. Faktem jest, iż posługują się PR'em często i gęsto zakrzywiającym rzeczywistość, złożonym z półprawd lub całkowicie mijającym się z prawdą.
Anoni
2. Anoni, 87.239.56.*, 25.04.2009 / 08:13
PR PRu. Wystarczy spojrzeć na pierwszy lepszy blog jakiejkolwiek agencji i widać gołym okiem, że tam stosuje się manipulację. Po prostu stosuje. Bo niby jak wyjaśnić, że w blogach agencji są same :pozytywne: wpisy? Same ochy i achy, jak pojawią się jakieś problemy, zarzuty - pojawia się ładne kłamliwe wyjaśnienie. PR nie jest sztuką mówienia prawdy, wręcz przeciwnie.
abc
3. abc, 77.236.1.*, 25.04.2009 / 16:19
Ojej, profesjonalni łgarze oburzają się, że zarzuca im się łgarstwo.
Anoni
4. Anoni, 87.239.56.*, 26.04.2009 / 01:07
Kraków pozdrawia Kraków ;) polecam prawdę o PR ;)
AndrzejC
5. AndrzejC, 83.6.39.*, 27.04.2009 / 09:48
poznałem w swoim życiu zawodowym dużo speców od PR, głównie z branży technologicznej i medialnej. na podstawie tego przejmującego doświadczenia mogę napisać, że większość z nich to mistrzowie głupawych sloganów i korporacyjnego bełkotu, którym trudno pojąć, że próby robienia idiotów z dziennikarzy, to strzał we własną stopę i anty-reklama firmy, którą reprezentują...
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.