Disney+ szykuje się do jednej z większych zmian w swojej historii. Jeszcze w tym roku platforma wprowadzi krótkie, pionowe filmy – dokładnie w takim formacie, jaki znamy z TikToka czy Instagrama. To krok, który może na dobre zmienić sposób, w jaki korzystamy ze streamingu na telefonie.
Do tej pory Disney+ był miejscem, do którego wracaliśmy wieczorem, żeby obejrzeć film albo serial. Teraz firma chce, żebyśmy otwierali aplikację codziennie – rano w drodze do pracy, w przerwie na lunch, wieczorem przed snem. Cel? Stać się nawykiem, a nie tylko weekendową rozrywką.
Nowy feed ma zawierać miks różnych treści: oryginalne krótkie formy, wycięte sceny z filmów i seriali, sportowe akcje z ESPN, a nawet newsy z ABC. Wszystko w pionie, wszystko krótkie, wszystko dopasowane do tego, jak dziś większość z nas ogląda rzeczy na telefonie.
Erin Teague, szefowa produktu w Disney+, mówi jasno: chodzi o to, żeby użytkownicy częściej wracali do aplikacji. Nie chodzi tylko o to, ile godzin spędzą na oglądaniu "Mandalorianina", ale o to, ile razy dziennie w ogóle otworzą Disney+.
Pomysł jest prosty: wchodzisz na minutowy klip, coś Cię zainteresuje, zostaniesz dłużej. Może obejrzysz cały odcinek. Może odkryjesz serial, o którym nie wiedziałeś. Krótkie wideo ma być bramą do dłuższych treści.
Netflix już testuje coś podobnego – pionowy feed z fragmentami swoich produkcji. Cel identyczny: zatrzymać użytkownika, pokazać mu coś nowego, przekonać, żeby został. W Azji istnieją całe aplikacje oparte wyłącznie na krótkich mikrodramach, ale tam koszty pozyskania widzów są zabójcze. Disney i Netflix mają już miliony subskrybentów, więc startują z dużo lepszej pozycji.
Trend jest wyraźny: granica między platformami społecznościowymi a VOD zaciera się na naszych oczach. Scrollowanie przestało być domeną TikToka – teraz wchodzi do świata filmów i seriali.
Firma ma jedną gigantyczną przewagę: bibliotekę pełną rozpoznawalnych marek. Pixar, Marvel, Star Wars, National Geographic – to setki godzin materiału, który można pociąć na pionowe klipy bez zaczynania od zera. Zresztą Disney już trenował na ESPN i ABC, gdzie testował podobne feedy z highlightami sportowymi i codziennymi newsami. Teraz przenosi to doświadczenie do rozrywki.
Dla widzów oznacza to, że Disney+ na telefonie zacznie przypominać coś między klasycznym VOD a social mediami. Będzie można scrollować, przeklikiwać się przez krótkie treści, oglądać "coś szybkiego". Firma zapewnia, że to nie zabije tradycyjnego doświadczenia – długie filmy i seriale pozostaną podstawą. Ale pytanie brzmi: na jak długo?
Jeśli krótkie wideo sprawdzi się w Disney+, reszta branży pójdzie tym samym tropem. A to oznacza, że przyszłość streamingu może wyglądać zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu – szybciej, krócej i bardziej uzależniająco.
Zobaczymy, czy zmiana nawyków widzów faktycznie przełoży się na sukces. Jedno jest pewne: Disney+ już nie chce być tylko aplikacją na wieczór. Chce być aplikacją na cały dzień.
Pobierz ebook "E-book: Sklep internetowy dla małej firmy"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Alpaki często mylone są z lamami. Nas nie pomylisz z nikim innym. To my …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
