10.02.2015 / Okiem eksperta
 

Pięć grzechów głównych SEO copywritingu

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Karolina Waligóra
 
Na zdjęciu Karolina Waligóra (fot. Rocket Media)
Na zdjęciu Karolina Waligóra (fot. Rocket Media)

- Wartościowe treści są kluczem do rankingów Google - powiedział kiedyś Matt Cutts, szef Webspam team'u w Google. Nie oznacza to jednak, że internet pełen jest porządnych SEO treści. Jak NIE pisać źle i tworzyć teksty perfekcyjnie dopasowane do wymagań nie tylko wyszukiwarki, ale przede wszystkim użytkowników? Oto 5 najczęstszych grzechów SEO copywritingu.

1. Nienaturalnie wplecione frazy

Jednym z najczęściej popełnianych przez SEO copywriterów błędów - i jednocześnie bardzo łatwym do rozpoznania - jest sztuczne wplatanie fraz kluczowych. Albo jest ich za dużo, albo za mało. - Z jednej strony przecież tekst powinien się wypozycjonować, a z drugiej - co za dużo, to niezdrowo - rozmyśla sfrustrowany copywriter i kasuje kolejne cenne znaki w artykule.

A wystarczy ok. 5% fraz kluczowych w tekście, rozmieszczanie ich w ważnych dla czytelnika miejscach (tytule, leadzie, nagłówkach, na początku tekstu) i ozdabianie ich synonimami. Nie warto przesadzać - wartościowa treść obroni się sama, a słowa kluczowe dodadzą jej lekkiego paliwa w wyścigu po wysokie rankingi w wyszukiwarce.

2. Mało światła w tekście

Wyobraź sobie, że masz przed sobą zbity i długi blok tekstu do przeczytania. Być może jest to najbardziej porywające dzieło literatury i odpowiedź na wszystkie Twoje pytania życiowe. Założę się jednak, że tak sformatowana treść nie przyciągnie Cię do jej przeczytania. Sama myśl o przebijaniu się przez zwały litego jak cement tekstu działa na Ciebie jak płachta na byka. Za dużo, za ciasno i bez miejsca na oddech – po prostu nie.

Co więc zrobić, żeby treść była magnesem dla użytkowników Internetu? Wpuść tam trochę światła. Jest to zgrabne określenie przestrzeni w tekście, które nadaje mu lekkości i jest przyjemniejsze dla oka. Potrzebujesz coś wyliczyć albo wypunktować? Zamiast robić to w jednym wersie, użyj atrakcyjnych punktów w kolumnach. Wyróżnij nagłówki, dziel na fragmenty, dodaj obrazki – mówiąc krótko, przyciągaj uwagę czytelnika. Zaintrygowany użytkownik chętniej kliknie w link, który mu podsuniesz.

3. Słabe nagłówki i tytuł

Podobno „świetny nagłówek połączony ze słabym wstępem jest jak zaproszenie kogoś do siebie i zatrzaśnięcie mu drzwi przed nosem, gdy się zbliża”. Czasami możemy zobaczyć bardzo dobrze zapowiadające się tytuły i nagłówki. Jednak wraz z czytaniem kolejnych linijek tekstu okazuje się, że treść pływa w bylejakości. Kolejnym błędem jest szpikowanie nagłówków słowami kluczowymi, które w żaden sposób nie wiążą się z treścią akapitu.

Aby uniknąć tych potknięć, zastosuj się do złotej zasady copywritingu: „pisz dla ludzi”. Tytuł ma być na tyle ciekawy, by zainteresować czytelnika i na tyle zrozumiały, by tego czytelnika nie odepchnąć. Treści SEO to nie miejsce na wyrafinowane metafory i tajemnicze przesłania. Użytkownik nie będzie się zastanawiał, co autor miał na myśli, tylko, zirytowany, opuści stronę. Nagłówki niech będą podsumowaniem akapitu, a tytuł jego zgrabnym i zwięzłym „hasłem reklamowym”.

4. Brak synonimów

„Chyba trochę za dużo tu tych słów kluczowych... W sumie dałbym mniej, ale wtedy tekst się nie przyjmie” - tak mogą brzmieć kolejne rozterki początkującego SEO copywritera. Później taki rozdarty adept sztuki pisania pod wyszukiwarkę wpada w panikę i bezsensownie napycha tekst frazami kluczowymi. Czytelnik zdaje sobie sprawę, że to jakaś ściema, robi skrzywioną minę i z niesmakiem porzuca stronę.

Ten scenariusz mógłby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby nasz copywriter wziął pod uwagę synonimy i inteligentnie użył je w tekście. Warto wiedzieć, że wyszukiwarki korzystają z Ukrytego Indeksowania Semantycznego (LSI), które dopasowuje wyszukiwania do oczekiwań osób poszukujących w sieci konkretnych informacji. Dodaj więc do swojego tekstu garść synonimów, szczyptę słów pokrewnych i łyżeczkę odmian gramatycznych. Tak przyrządzoną treść zaserwuj czytelnikom, a wkrótce ujrzysz swoje strony w top10.

5. Zero użyteczności dla czytelnika

Nawet najpiękniejszy tekst nie sprzeda się w sieci, jeśli nie będzie skierowany do czytelnika. Wspaniale napisane treści może i są warte przeczytania, ale dopóki nie wniosą do jego życia żadnej wartości dodanej, będą sobie istnieć na setnej stronie Gooogle'a. Kolejnym rażącym błędem jest niedopasowanie tekstu do grupy docelowej. Styl pisania powinien się różnić w zależności od celów, potrzeb, oczekiwań, wieku czy nawet wykształcenia osób, które daną treść mają przeczytać.

Uwaga, oto okrutna i banalna prawda: pisanie pod SEO to nie literatura piękna. Pamiętaj, by przede wszystkim pisać dla i do ludzi. Niech tekst rozmawia z Twoim czytelnikiem tak, jak jego najlepszy przyjaciel. Niech doradza, informuje, bawi. Podsumowując - błogosławieni ci, którzy potrafią zaspokoić odbiorcę swoich treści, albowiem oni wysokie pozycje widzieć będą.

Karolina Waligóra, SEO copywriter, Rocket Media.

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: copywriting, pozycjonowanie, seo


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
 
Arrow
newsletter
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.