13.09.2017 / Biznes
 

Szkoły programowania przekonują, że studia nie są konieczne. Co na to potencjalni pracodawcy?

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
źródło: Pexels
źródło: Pexels

Boom na programistów trwa i nic nie zapowiada tego, by w najbliższej przyszłości miał się skończyć. To z kolei oznacza żniwa dla szkół programowania, które, przekonując, że programować każdy może, kuszą wizją rychłego transferu w świat mitycznych zarobków i praw dyktowanych pracodawcom. Czy to wszystko nie jest jednak zbyt piękne?

Branża IT wielu politologom, psychologom, polonistom i pedagogom jawi się jako kraina mlekiem i miodem płynąca. Na rynku ofert jest mnóstwo, każda kusi nie "młodym, dynamicznym zespołem i świetną atmosferą", a konkretnymi widełkami finansowymi. Na umowę o pracę nie trzeba sobie "zasłużyć", strefa chilloutu to nie tylko kuchnia, a benefity - darmowa kawa. W świecie IT pracodawcy muszą być "fajni" albo skutecznie takich udawać, by braki kadrowe nie były ich problemem. Jest więc o co walczyć.

Pięć lat studiów to jednak dla ludzi, których rynek pracy wyzuł z idei, bariera nie do przejścia. Ale gdyby tak przyspieszyć ten proces? Do, powiedzmy, sześciu albo nawet trzech miesięcy, w czasie których nawet początkujący zdobyliby podstawowe umiejętności w zakresie front-end, back-end developmentu czy choćby obsługi WordPressa? To już brzmi ciekawie i - biorąc pod uwagę potencjalne zarobki w branży - sprawia, że inwestycja nie wydaje się głupia. 

Programista bez studiów?

Szkoły programowania, które w ostatnim czasie wyrastają jak grzyby po deszczu, nie są tanie. Za kurs front-end developmentu każą sobie płacić od 4-10 tysięcy złotych, w zależności od formy nauki, ale znowu... Ufając deklaracjom pracodawców zdaje się, że wydatek może się szybko zwrócić. Szkoły oferujące kursy czasem są tego pewne i nie wahają się gwarantować zatrudnienia (pomoc w jego szukaniu to już standard). Rynek cierpi bowiem na deficyt specjalistów i osoby, które zdradzają choćby potencjał (w przypadku stanowisk juniorskich trudno mówić o czymś więcej) zasysa niemal od razu. 

Nic dziwnego. Liczba absolwentów kierunków informatycznych, mimo że to przecież żyła złota i bilet do raju, nie rośnie; niż demograficzny nadciąga; a czas nie stoi w miejscu. 

Według raportu Sedlak&Sedlak w Polsce potrzeba 50 tys. informatyków, a ich zatrudnienie do 2024 r. wzrośnie o 17%. Zapotrzebowanie więc jest. W pierwszej kolejności wciąż na specjalistów z komercyjnym doświadczeniem, portfolio i z dyplomem politechniki, ale raz, że jak się nie ma co się lubi..., a dwa - uczelnie wyższe z kształceniem programistów też radzą sobie... tak sobie.

Przedstawiciele agencji interaktywnych i software house'ów zgodnie twierdzą, że programowania na studiach nie uczy się wcale albo uczy się w bardzo ograniczonym zakresie. I choć studia dają wiele więcej korzyści niż umiejętność stworzenia single-paga, to tych, o które w pierwszej kolejności pytają pracodawcy z branży interaktywnej, często próżno szukać. 

- Trzeba powiedzieć wprost, że studia informatyczne dostarczają studentom bardzo szeroką wiedzę (od mikroprocesorów po sieci neuronowe), ale i z braku czasu - płytką. To już od samych studentów zależy, które dziedziny ich zainteresują i postanowią zgłębiać. A najczęściej i tak praktycznej wiedzy i umiejętności nabędą w trakcie pierwszej i kolejnej pracy zawodowej. Także z tego punktu widzenia patrząc, studia to strata czasu. Są oczywiście inne zalety (znajomości, szeroka wiedza, przedłużona młodość, umiejętności analityczne), ale stricte pod kątem umiejętności programistycznych, znacznie więcej (i w krótszym czasie) przyniesie nauka we własnym zakresie, doświadczenie komercyjne czy udział w szkole programowania

- Adam Matysiak, CEO/CTO w Highsolutions.

Szkoły i kursy to dobry punkt wyjścia...

Szkoły programowania, bootcampy i kursy - zarówno te darmowe, jak i płatne wydają się całkiem rozsądnym punktem wyjścia również dlatego, że - wbrew temu, co czasem obiecują - programowanie nie jest dla każdego. Nie chodzi jednak ani o wiek, ani o wykształcenie, a predyspozycje. Umiejętność logicznego myślenia jest oczywiście podstawą. Większość płatnych szkół podsuwa kandydatom testy sprawdzające do wykonania, a czasem nawet wymaga ich zaliczenia przed przystąpieniem do nauki. Eksperci zalecają jednak, by samemu sprawdzić nie umiejętność uzupełniania ciągów liczbowych, ale czy programowanie sprawia nam przyjemność.

- Realizacja podstawowych kursów w takiej szkole potrafi nam szybko powiedzieć, czy programowanie przychodzi nam z łatwością, czy nas kręci. W nauce programowania od podstaw (także z perspektywy przyszłego pracodawcy) ważniejsze niż to, z jakiego punktu ktoś startuje, jest to, jak szybko potrafi przyswajać praktyczne umiejętności kodowania i cały know-how z tym powiązany - ocenia Łukasz Korol, CEO z Code&Pepper.

- Nie warto inwestować w kosztowne kursy czy szkolenia, jeżeli nie jesteśmy jeszcze pewni, czy nas to wciągnie. Być może po kilku tygodniach nauki, zadań i prób tworzenia pierwszych stron i aplikacji stwierdzimy, że to nie dla nas. Jeżeli jednak ciągle chcemy więcej, wtedy dobrze jest skorzystać z możliwości zdobywania wiedzy i umiejętności od bardziej doświadczonych kolegów. Ustrzeżemy się dzięki temu przed nabyciem złych nawyków, a nauka w grupie pod okiem doświadczonego trenera, wzmocniona własną pracą w domu, przyniesie bardzo pozytywne efekty. Nie musimy oczywiście korzystać tylko z płatnych kursów, można na rynku znaleźć darmowe bootcampy, spotkania branżowe połączone z warsztatami i ciekawe prelekcje. Płatne kursy jednak wyróżniają się skonkretyzowanym planem i organizacją, co zawsze daje lepsze efekty. Jakby nie było, jest to biznes, na którym szkoły zarabiają i zależy im na efekcie końcowym, czyli zadowoleniu klienta

- Łukasz Wełniak, Head of Front-end w firmie Efigence.

... ale najważniejsza jest determinacja

Szkoły programowania chętnie chwalą się odsetkiem kursantów, którzy znaleźli pracę i rzeczywiście - przykładów success story jest coraz więcej. Ale nawet jeśli wszystkie dane są prawdziwe, nie zawsze dają one pełny obraz sytuacji. Ten mniej atrakcyjny jest taki, że gros kursantów zwyczajnie nie kończy nauki. Programowanie wymaga czasu i wielokrotnych powtórzeń, a kursanci, którzy nazbyt optymistycznie podeszli do informacji z folderów, często nie znajdują w sobie determinacji, by w pełni skorzystać z nietaniego przecież kursu.

- W ciągu trzech miesięcy można nabyć podstawową wiedzę z dowolnej dziedziny, poznać narzędzia, praktyki, ale nic nie zastąpi doświadczenia przy własnych lub komercyjnych projektach. Jeśli firma poszukuje juniorów, to i tak jest zdecydowana na to, że będzie ich szkolić, więc nie ma znaczenia ktoś przeszedł 3-miesięczne intensywne szkolenie czy przez rok programował po godzinach - mówi Adam Matysiak.

- Trzeba pamiętać o tym, że sam kurs, choćby bardzo drogi, nie wystarczy. Mnogość technologii i objętość materiału, jaki przerabia się na takich kursach, musi być uzupełniona czasem poświęconym w domu, żeby utrwalić materiał, uzupełnić wiedzę na niektóre tematy oraz starać się wykorzystywać otrzymaną wiedzę w praktyce. Ta praktyka właśnie pozwoli nam zbudować pierwsze portfolio, które wraz ze zdobytą wiedzę i doświadczeniem będzie przepustką do pierwszej pracy - dodaje Łukasz Wełniak z Efigence

Umiejętności łatwo zweryfikować

Absolwent szkoły programowania powinien skoncentrować się w pierwszej kolejności właśnie na portfolio. Szkoły programowania uczą w oparciu o tworzenie konkretnych projektów, więc można je wykorzystać, ale na tym się nie kończy. Nawet najbardziej rozbudowane portfolio nie zastąpi bowiem praktycznych umiejętności, które pracodawca łatwo zweryfikuje. Łukasz Korol poleca więc skoncentrować się na jednym- dwóch konkretnych zagadnieniach i zadbać o to, by portfolio odzwierciedlało rzeczywiste umiejętności. Inaczej to właściwie kłamstwo.

- Sytuacja, w której pracodawca dokona negatywnej weryfikacji tych umiejętności, może być dla kandydata dyskwalifikująca. Bardzo ważne jest to, aby w CV umieszczać informację o kursach, których realizacja była pełna i jesteśmy w stanie wykazać praktyczne umiejętności pozyskane tą drogą

- Łukasz Korol, CEO z Code&Pepper.

W świecie web developmentu brak dyplomu nie jest dyskwalifikujący, a utyskiwania na "psucie rynku" tego nie zmienią. Absolwentów jest za mało, a gdy dodatkowo ich umiejętności są dyskusyjne, firmom zwyczajnie opłaca się zatrudnianie ludzi bez formalnego wykształcenia. Są też tańsi, bo - o czym też warto pamiętać, czytając foldery szkół - zarobki juniorów nawet w branży IT nie są astronomiczne. 

- Firmy coraz częściej biorą na siebie pełne wykształcenie programistów. Szkoły programowania, w przeciwieństwie do uczelni wyższych, skupiają się wyłącznie na praktycznych aspektach programowania więc szkolą wydajniej i w obecnej sytuacji na rynku, absolwenci dobrych szkół, mają duże szanse znaleźć szybko ciekawą pierwszą pracę. A jeśli nie - niech zgłoszą się na darmowy staż, by nabyć umiejętności, dołączą do jakiegoś open-source'owego projektu, bądź przygotują we własnym zakresie kilka ciekawych projektów - radzi Adam Matysiak.

- Nauka technologii webowych nie jest też tak skomplikowana, jak by się mogło wydawać. Potwierdzają to przykłady tysięcy osób, które z sukcesem rzucają pracę księgowego, nauczyciela, archeologa itp., żeby zostać programistą/developerem - kończy specjalista z Efigence, firmie, gdzie kilka takich osób już pracuje. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • ASPER SOFTWARE HOUSE ASPER SOFTWARE HOUSE

    ASPER SOFTWARE HOUSE z Warszawy to osiem lat doświadczenia i dziesiątki zadowolonych Klientów. W naszej pracy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Naszym Klientom od 2007 roku zapewniamy kompleksową obsługę social media dla marki lub firmy. Oferujemy skuteczne...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
6ix
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
więcej
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.