Raport Interaktywnie.com: Internet w pierwszej połowie 2012 roku

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 

Pobierz pełny raport - Internet w pierwszej połowie 2012 roku [PDF]

Grupa Google jest od dawna niepodważalnym liderem. Giganta z Mountain View, z produktów którego korzysta dziewięciu na dziesięciu polskich internautów, nadal wydaje się być poza zasięgiem konkurentów. Jednak największy sukces w pierwszym półroczu 2012 odnotować może inny potentat zza Atlantyku. Facebook - bo o nim oczywiście mowa - w ciągu sześciu miesięcy wspiął się z czwartej na drugą pozycję w polskiej sieci i sukcesywnie zmniejsza dystans do lidera.

Onet w centrum uwagi. Z dwóch powodów

Polski rodzynek w ścisłej czołówce - Grupa Onet - już w kwietniu oddała podium amerykańskim rywalom. O Onecie najgłośniej było w pierwszym półroczu nie ze względu na utratę megapanelowego podium. Informacją dużo większego kalibru było ogłoszone na początku czerwca przejęcie największego polskiego portalu przez wydawnictwo Ringer Axel Springer.

- Porozumienie w sprawie przejęcia portalu Onet.pl przez Ringier Axel Springer było nie tylko najważniejszym wydarzeniem ostatniego półrocza, ale jednym z kluczowych posunięć na polskim rynku internetowym w ciągu ostatnich lat - przyznaje Aleksy Uchański, chief digital officer Ringier Axel Springer Polska. - Spółka, która wydaje w Polsce największy pod względem sprzedaży dziennik i posiada obszerne portfolio online, zdecydowała się dokonać istotnej zmiany układu sił na rynku.

W oczach przedstawicieli największych graczy w naszym internecie, zgodnie, to właśnie ta transakcja - dotycząca czwartego i piętnastego pod względem wielkości graczy w polskiej sieci - zasłużyła na miano wydarzenia półrocza. A być może nawet kilku ostatnich lat.

Pobierz raport Polski internet
w pierwszej połowie 2012 r. [PDF]

- Po pierwsze, niekwestionowany lider w gronie lokalnych graczy przeszedł w ręce gracza o randze europejskiej. Po drugie, dzięki przejęciu Onetu, Ringier Axel Springer z mało znaczącej pozycji na polskim rynku internetowym przeszedł do pierwszej ligi. Ponadto ten fakt może stać się akceleratorem do rozpoczęcia kolejnych procesów akwizycyjnych, co z kolei może doprowadzić do wzrostu konkurencyjności, a tym samym, przy uwzględnieniu sytuacji makroekonomicznej, może sprawić, że walka o budżety reklamowe będzie co raz większym wyzwaniem - komentuje Aleksander Kusz, prezes Grupy Money.pl. - Nasuwa się też pytanie, czy akwizycja Onetu jest dopiero początkiem umacniania pozycji Grupy Ringier Axel Springer? Jeśli tak, czy w takim razie istnieje szansa, że polski internet zostanie rozdzielony pomiędzy dwóch silnych graczy? Czy w rękach Naspers (właściciel Allegro) będzie rynek e-commerce, natomiast portfolio serwisów kontentowych będzie zgromadzone wokół aktualnego numeru 1 wśród serwisów horyzontalnych, czyli Onetu?

- Dla przeciętnego internauty nie ma to zapewne większego znaczenia. Dla branży był to jednak wyraźny sygnał, że medialni giganci traktują internet bardzo poważnie i upatrują w nim swojej szansy na przetrwanie - dodaje Michał Gawryszewski, dyrektor ds. strategii i analiz w Wirtualnej Polsce.

- Z zainteresowaniem obserwujemy przymiarki Axel Springer do przejmowania użytkowników największego polskiego portalu przez serwisy z portfolio AS, np. poprzez wykorzystanie zaplecza do cross-promocji - przyznaje z kolei Katarzyna Białek, wiceprezes Murator SA, odpowiedzialna w wydawnictwie za projekty internetowe. - W związku z tym, że podstawowa działalność Onetu bazuje na treściach, spodziewamy się reakcji liderów wśród polskich serwisów horyzontalnych i prób konsolidacji na polu kontentu (strategicznych partnerstw) z podmiotami (tradycyjnymi wydawcami) działającymi w branży internetu.

ACTA, Piano, giełdowy debiut Facebooka i...

Nie dla wszystkich jednak sprzedaż Onetu była wydarzeniem najważniejszym. A przynajmniej nie jedynym.

- To było wiadomo od dawna, niespodzianką była tylko cena za jaką wydawca przejął 76 procent udziałów. Ciekawszy było działanie wyszukiwarki Google, która w pewnym momencie wyrzuciła z wyników wyszukiwania linki do polskich porównywarek cen takich jak Ceneo, czy Nokaut - oponuje Paweł Nowacki, dyrektor ds. rozwoju serwisów kontentowych Grupy Polskapresse. - Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, kto rozdaje karty w polskim internecie to chyba ruch giganta z USA na przełomie stycznia i lutego zdecydowanie je rozwiał. Powód takiej decyzji rozszyfrowywano w ten sposób, że albo Google szykuje premierę polskiej wersji własnego narzędzia google.com/shopping. Albo wskazywano na inny aspekt, czyli reakcję polskich podmiotów, które musiały zrezygnować ze sztuczek pozycjonerskich (proceder handlu inkami SWL), a także potulnie podporządkowały się Googlowi i ochoczo współpracowały.

Nie można zapomnieć też o protestach przeciwko ACTA, do których przyłączyło się - obok samych internautów - wielu ważnych wydawców polskich serwisów internetowych.

- To, co działo się wtedy w polskim internecie, a w konsekwencji na ulicach polskich miast, było bezprecedensowe. Właściwie po raz pierwszy opinia publiczna zobaczyła, jak wielką siłą dysponują społeczności internetowe, a także, że internauci potrafią się skutecznie integrować i organizować - zaznacza Dominik Czarnota, prezes Naszej Klasy Sp. z o.o. - Wydaje się, że konsekwencje tych wydarzeń będą długofalowe i pokazują, jak zmienia się nasze społeczeństwo. A internet? Z nim wszystko jest już możliwe.

- Po raz pierwszy, na taką skalę, mieliśmy do czynienia ze społecznym ruchem nieposłuszeństwa, który zorganizował się w sieci, a potem wyszedł na ulice - przyznaje Michał Gawryszewski z Wirtualnej Polski. Dostrzega jednak drugą stronę medalu. - To budzi nie tylko respekt, ale też i pewne obawy na przyszłość. Nie zawsze bowiem masowe protesty muszą służyć słusznej sprawie.

Tomasz Jażdżyński, prezes zarządu GG Network S.A. obok sprawy ACTA wskazuje na jeszcze jedno wydarzenie o wydźwięku międzynarodowym, obok którego również w Polsce nie dało się przejść obojętnie: - W skali świata, ale z wpływem na sytuację w kraju, najważniejszym wydarzeniem był nieudany debiut Facebooka na giełdzie i następująca po nim gwałtowna przecena akcji szeroko pojętego sektora "społecznościowego". Zakończył się tym samym kolejny okres pozbawionej realnych podstaw spekulacji, a wyceny wróciły do poziomów mających kontakt z realiami biznesowymi.


Pobierz pełny raport - Internet w pierwszej połowie 2012 roku [PDF]

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • APLAN MEDIA APLAN MEDIA

    Wiedza pochodzi z doświadczenia, natomiast intuicja z serca. Od ponad 9 lat łączymy wiedzę z intuicją oraz...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.