27.03.2017 / Social media
 

"Polish boy wanted" to nie jedyna kampania, która zaczęła się od fake'a

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
źródło: YouTube.pl/Help help Polish boy wanted! :)
źródło: YouTube.pl/Help help Polish boy wanted! :)

 

Rafał Grzeszkowski, dyrektor kreatywny Communication Unlimited:

62223_grzeszkowski.png width=Szczerze mówiąc - bardziej zaskakuje mnie ta burza niż sam koncept i przebieg kampanii. Dlaczego? Ładna dziewczyna, ładna kurtka, miłość wisi w powietrzu, a do tego logo marki odzieżowej. Schemat stary jak świat, zatem dlaczego w tym przypadku może kogokolwiek oburzać?

Po pierwsze - kampania wpisuje się w kategorię „postfaktów”. Pozwoliła użytkownikom uwierzyć w treść, która po czasie okazała się nieprawdziwa. Ale przecież „postfakty” dają zwycięstwo, szczególnie w marketingu politycznym.

Po drugie - to przecież „lokowanie produktu”. Tymczasem product placement jest integralną częścią naszej rzeczywistości. Czy kogoś oburza jeszcze, że przykładowy 007 nosi zegarki marki Omega, czy jeździ autem Aston Martin?

Po trzecie - narzędzie „Stwórz bohatera” to kanon reklamy. Fikcyjne postaci z bajek o markach zasiedlają nasze mieszkania, smartfony, gazety…i naszą wyobraźnię od lat. Co więcej, lubimy tych bohaterów i dobrze czujemy się w ich towarzystwie.

Dlaczego zatem koncept, który musiał się udać, nie wypalił? Moim zdaniem zabrakło doświadczenia komunikacyjnego, wyczucia oraz szacunku dla użytkowników. Zamiast wykorzystać okazję, by zrobić coś wspólnie z użytkownikami SOME, marka po prostu ich wykorzystała.

Uważam, że „Polish boy wanted” skończył się kiepsko, ponieważ od początku był to jedynie „pomysł na pomysł”. Udało się zbudować ogromne zaangażowanie i rekordowy zasięg, ale nikt nie wiedział, jak ten potencjał zagospodarować…i po prostu przekłuł balon pokazując logo. Słabo.

Jednak „Polish boy wanted”, chcąc nie chcąc, może wnieść coś dobrego do polskiej kultury marketingowej. Odnoszę wrażenie, że ta kampania ponownie uświadomiła nam, jak potężna jest siła komunikacji marketingowej. Oczywiście - wszyscy to wiemy, szczególnie zbierając materiały do EFFIE, ale tym razem efektem komunikacji nie są wyniki sprzedażowe czy świadomość marki, ale prawdziwe uczucia zwykłych ludzi, którzy chcieli zrobić coś fajnego, a poczuli się oszukani. Zastanawiając się nad DNA Communication Unlimited wskazaliśmy „odwagę” i „zaangażowanie” jako jedne z kluczowych wartości agencji. Mamy świadomość, jak wielka jest siła komunikacji. Potrafi tworzyć i niszczyć bohaterów, potrafi kształtować postawy, utrwalać lub niszczyć stereotypy. Warto o tym pamiętać, nawet wtedy gdy chcemy tylko wypromować nowy fason kurtki.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: fake news, media społecznościowe, social media


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (2)
Witek Wnuk
1. Witek Wnuk, 93.157.72.*, 27.03.2017 / 21:00
"... i zmusić do bardziej krytycznego p e r c y p o w a n i a rzeczywistości jaką jest..."
pisze senior copywriter agencji insignia....
Krzysztof Gońda
2. Krzysztof Gońda, 195.150.192.*, 28.03.2017 / 13:57
Ech, Witek, szkoda strzępić ryja.
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
ASPER SOFTWARE HOUSE
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.