22.03.2018 / Kampanie / Trendy
 

Zaczęło się od Myszki Miki, ale animacja od dawna nie jest tylko dla dzieci. Jak wygląda w reklamie?

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Artur Mikulski, Clos Brothers
Artur Mikulski, Clos Brothers

O tym, że animacja to od dawna nie tylko "bajki" dla dzieci, wiadomo od dawna, ale Artur Mikulski, dyrektor kreatywny z Clos Brothers, specjalnie dla Interaktywnie.com przypomina także kampanie reklamowe, które umiejętnie wykorzystują tę technikę.

W czasach, gdy ze wszystkich stron zalewają na nas strumienie ruchomych obrazków nagrywanych każdym dostępnym sprzętem, a portale i kanały filmowe migają, przeżywając złote czasy, warto sięgnąć po środek wyrazu jakim jest animacja.

Dwa wydarzenia w historii rozrywki stały się kamieniami milowymi, które zapoczątkowały rozwój sztuki animacji i zmieniły świat filmu.

  • 1928 - kina wyświetlają pierwszy film z Myszką Miki
  • 1937 - Disney tworzy pierwszy w historii pełnometrażowy film animowany - Królewnę Śnieżkę

I od tego się zaczęło. Teraz animacja daje twórcom nieograniczone możliwości wyrazu. Z powodzeniem można ją zrealizować za pomocą kreatywności, ołówka i kartek papieru, choć wraz z rozwojem technologicznym, pojawiły się nowe możliwości i zaawansowane techniki takie jak 3d i VR.

Dzisiaj nie będzie jednak o strategiach, KPI-ach, UX-ach, celach sprzedażowych i działaniach marketingowych. Będzie za to uczta dla zmysłów i spotkanie ze sztuką. Sztuką Animacji.

Animacja już od dawna przestała być utożsamiana z rozrywką skierowaną wyłącznie do dzieci. Ma za zadanie nie tylko rozśmieszyć nasze pociechy do bólu brzucha, czy przyciągnąć ich uwagę na kilka chwil, żeby rodzice mogli spokojnie zająć się swoimi sprawami. To rozrywka dla całej rodziny, w której każdy znajdzie coś dla siebie. W Shreku, Madaskarze, Epoce Lodowcowej, dowcipy dla dzieci są sprytnie splecione z tymi dla dorosłych. Salwy piskliwego ha,ha,ha są przerywane tubalnym HA,HA,HA starszej części widowni. Następnego dnia dzieci na przerwach, a ich rodzice w „zakładowej” kuchni odgrywają zapamiętane z seansu scenki.

Ale to nie wszystko. Wybitni twórcy animacji chętnie podejmują także poważne tematy. „Persepolis” to opowieść o dorastaniu irańskiej dziewczyny, pokazana przez pryzmat sytuacji politycznej w jej ojczyźnie. „Trio z Belleville”  to historia obyczajowa z Tour de France i wątkiem kryminalnym w tle. „Walc z Baszirem” o libańskiej masakrze na palestyńskich uchodźcach czy japońskie „Tekkonkinkreet”o bezdomnych chłopcach z Tokyo to tylko nieliczne przykłady filmów dla dorosłego odbiorcy. Znajdźcie wolny wieczór na ich obejrzenie – warto.

Animacja w reklamie

 

BARANEK SHAUN, CZYLI W ANGLIĘ IDZIEMY

Zaczynamy od Baranka Shaun z angielskiego studia Aardman. Postać z dziecięcych filmów reklamuje akcję spędzania wakacji we własnym kraju. Przy realizacji wykorzystano poklatkową technikę animacji i ręcznie robione postacie i scenografię. Wiecie jak pracochłonna jest realizacja w tej technice? Żeby to sobie uzmysłowić pomyślcie, że w ciągu jednego dnia udaje się skręcić od 1 do 3 sekund gotowego materiału, a jeden z członków studia pracujący przy pełnometrażowym filmie „Zemsta królika” spędził pół roku na lepieniu marchewek.

HALO, HALO BĘDZIE ROZMOWA MIĘDZYPAŃSTWOWA

Prosta i bardzo wysmakowana animacja dla Skype’a. Prawie niezauważalne połączenie technik 2D z 3D bez realistycznego renderowania. No i dodatkowo „czynnik ludzki”. Tu na pierwszy plan wybija się gra postaci - są pięknie zanimowane ruchy, mimika, dynamika i fajerwerki - brawa dla animatora. Warto obejrzeć całą serię.

TUSZ, RÓŻ I NOŻYCZKI

Robi się elegancko i wyrafinowanie.

Przenosimy się do Francji. Do atelier duetu Kuntzel + Deygas. Ich czołówka do filmu Stevena Spielberga „Złap mnie, jeśli potrafisz” znalazła się z w pierwszej dziesiątce najbardziej wpływowych czołówek filmowych XXI wieku. Mają na koncie równie dobrą ręcznie robioną czołówkę do „Mikołajka” z wykorzystaniem rysunków mistrza Sempé. Robią reklamy dla Renault, Guerlain. Posługują się tuszem i farbami, a potem wszystko tną nożyczkami i wrzucają do kompa. Stylistycznie bliżej im do lat 60-tych, ale dobrze osadzonych we współczesności.

„LEWY GOLA” - PROSTO I SKUTECZNIE

Sport, a dokładniej piłka nożna.

Tu liczy się efektywność, ułamki sekund. W 17 sekundach zmieszczono sedno 90 minutowego meczu. Piłka, bramka, gol! Piłkarz, but, Gol! Ludzie z amerykańskiego studia Buck powrócili do korzeni wyrazu. Podstawowe kolory czerń, biel, trochę szarości i agresywny kolor tła nawiązujący do koloru buta. Animatorzy bawią się medium, płynnie mieszają płaską animację z trójwymiarową,  zachowując czystość i spójność graficzną. Coraz mniej na świecie (a może w ogóle) jest animacji robionych ręcznie, tak jest i w tym przypadku - ale używanie komputerów z głową jest słuszną drogą.

PURE ZNACZY NIESKALANA TECHNOLOGIA

Jest porządek, jest technologia, jest nieskazitelna animacja generowana komputerowo. Tu nie ma miejsca na chropowatość i przypadek. Rządzi matematyczny umysł sztucznej inteligencji. Komputer wysysa z człowieka wyobraźnię, przelicza i zamienia na obraz. Taki świat kusi i przeraża. Ale z drugiej strony idealnie pasuje do produktu rodem z Niemiec. Tylko dzięki angielsko-amerykańskiemu studiu Mill nie słyszymy w tle marsza ;).

SPUŚCIZNA SE-MA-FO-RA

Kto by przypuszczał, że w czasach, kiedy człowiek przy pomocy komputera może wyczarować wszystko jest chęć, czas i pieniądze, żeby powrócić do ręcznej pracy. I to jakiej. Możliwe, że w kraju twórców Hobbita czas płynie inaczej. Studio animacyjne Cirkus z Nowej Zelandii dla firmy produkującej lizaki własnoręcznie stworzyło bajkowy świat. Trawa, kamienie, malowany pomost i prawdziwa woda w potoku. Docenić ilość pracy przy realizacji możemy oglądając „Making of...” Szacunek.

KACZKA DZIWACZKA

Uff, jak dobrze, że są firmy, które nie boją się takich przedsięwzięć. Ufają agencjom, a agencje ilustratorom i powstaje coś oryginalnego. Wybitny język wizualny Pawła Jońcy idealnie nadaje się do reklamowania tego co nasze, polskie :) Styl przywołuje w pamięci prace naszych najlepszych ilustratorów lat 60-tych i 70-tych z książek czytanych wieczorami przez nasze mamy. Bardzo subtelna animacja nie dominuje. Tu skupiamy się na pięknie dobranych kolorach i zakomponowanych kadrach. Równocześnie ze spotami pojawiły się ilustrowane przez Pawła materiały promocyjne i kolekcjonerskie pocztówki. Oby więcej takich akcji.

SMACZNE 3D

Niby zwykłe. Dobrze znane z dziecięcych filmów. Animacja 3D na dobre rozgościła się w naszych głowach. Już jej nie analizujemy. Nie dociekamy jak to jest zrobione. Ile ludzi, ile komputerów, jakie programy. Po prostu jest. I dobrze, że jest. Świat byłby uboższy bez tej techniki. Studia Pixar, Dreamworks i BlueSky z każdym nowym filmem podnoszą poprzeczkę w opowiadaniu historii i budowaniu nastroju. Świat reklamy z różnym skutkiem próbuje tę poprzeczkę przeskoczyć. Tu się udało. Jest historia, jest klimat, są dobrze dobrane kolory, Przyjaźni bohaterowie i smakowita puenta. Nic dodać, nic ująć.

KIEDY TRADYCJA SPOTYKA SIĘ NOWOCZESNOŚCIĄ

Niech nikogo nie zwiedzie prostota tego filmu. Tu na prawdę trzeba wykazać się kunsztem. Nie wystarczy tablet i dobra maszyna. Trzeba długiej praktyki, może skończenia jakiejś szkoły animacji, dobrego wyczucia czasu, znajomości i obserwacji ruchu. Ten styl przypomina mi lata świetności Studia Disneya z genialnymi Nine Old Men. To co oni potrafili wyczarować z ołówka i kartki papieru przeszło do historii animacji. Pracowali nad takimi filmami jak 101 Dalmatyńczyków, Piotruś Pan, Księga Dżungli i wiele innych. Spędzali nad deską dnie i noce, żeby efekt był zadawalający dla nich i dla bardzo wymagającego Walta Disneya. Nigdy nie dali plamy. Studio Aka z Londynu też nie. Tworzą zadziwiające reklamy i filmy krótkometrażowe w różnych stylach i dla różnych klientów, tu dla przykładu TSB z sektora bankowości. Animacja ponad podziałami.

SIŁA W PROSTOCIE

Będzie bardzo poważnie. Bo temat poważny. Uzależnienie nastolatków od meta-amfetaminy. Kampania społeczna. Sześciu bohaterów, sześć historii. Każda opowiedziana w innym stylu graficznym. Na długo zostaje wyryta w naszym mózgu. Tu nie ma miejsca na fajerwerki, tu jest prosto i dobitnie. Poszarpana kreska, trzęsąca się kamera, zabrudzenia. Trzeba dużo wyczucia, żeby nie przegadać i nie zrobić taniej sensacji. Tu wszystko jest podporządkowane jednemu celowi. Pomóc tym, którzy są uzależnieni i uchronić innych. Animatorzy poskromili swoje ego. Ukłony dla Studio Aka.

Nie ma chyba takiego produktu i usługi, którego nie można by reklamować z użyciem animacji. Nie ma takiego klienta, którego nie można by do tego przekonać. Oczywiście są mniej lub bardziej kosztowne techniki, jedne pasują lepiej do danego produktu inne do drugiego. W czasach, kiedy dominuje obraz czysto filmowy, warto sięgnąć po ten środek ekspresji. Nawet po to, żeby się wyróżnić.

Artur Mikulski, Dyrektor Kreatywny, Clos Brothers

 

 

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
Tag arrow
Chmura tagów

Tagi: animacja, disney


wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • TBMS Digital Marketing Agency TBMS Digital Marketing Agency

    Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane z...

    Zobacz profil w katalogu firm
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.