
Eksperci są zgodni: do ideału jeszcze daleko, a nowej stronie brakuje pomysłu.
Bartłomiej Wyszyński, dyrektor ds. strategii Artegence
Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. W przypadku nowej odsłony serwisu dziennik.pl, nie jest to niestety wrażenie pozytywne. W oczy rzuca się duże nasycenie kolorem niebieskim, który co prawda jest częścią visual identity Dziennika, ale odcień, który wybrano jest zbyt jasny i niewystarczająco kontrastowy w stosunku do tła. Zdecydowanie lepsze nasycenie kolorem prezentowała poprzednia wersja serwisu. Było silniejsze, mocniejsze i dużo bardziej konkretne, a nagłówki i tytuły przyjemniejsze do czytania. Sam layout jest całkowicie bez pomysłu. Brak jest jakiegokolwiek elementu wyróżniającego, który budowałby przewagę Dziennika w stosunku do konkurencji, np. Gazety. Sztampa goni sztampę. Przeglądając serwis odnosi się wrażenie, że architekt informacji, tworzący serwis, nie miał jakiejkolwiek wizji oprócz rozmieszczenia paneli na stronie.
Porównując czytelność zawartości nowej odsłony Dziennika w porównaniu np. do wspomnianej już Gazety. W Dzienniku panuje natłok – Polityka „podgryza” Kraj, a na dole „czai się” Gospodarka ze Sportem. Przypomina to trochę konkurs „Bijemy rekord ilości osób, które mogą wsiąść do malucha”. Gazeta.pl jest pod tym względem lepiej zaprojektowana. Jej działy informacyjne są znacznie bardziej czytelne, a każdy z nich zajmuje całą szerokość środkowej kolumny z jasno zaakcentowaną informacją główną, wzbogaconą obrazkiem, oraz czytelnie przedstawionymi kolejnymi informacjami. Co więcej, dzięki AJAXowi, sam mogę ustalać kolejność prezentowanych działów, zaczynając np. od gospodarki. Dziennik jest nowy, ale w zakresie wykorzystania ułatwiających życie technologii ajaxowych jest jednak w lesie. Tym samym, jawi się jako mało innowacyjny, bez sensownego pomysłu na komunikację, upakowany, a w dodatku atakujący użytkownika nijakim odcieniem niebieskiego.
Bartek Kołodziejczyk, specjalista SEO Bluerank
Ocena beta.dziennik.pl pod kątem SEO została sformułowana na bazie wstępnej analizy strony głównej serwisu, przeprowadzonej 24 czerwca. A zatem:
Jakie są plusy i minusy nowego serwisu, jeśli chodzi o SEO?
Na plus zaliczam optymalizację kodu HTML (zmniejszenie ‘objętości’ kodu, rezygnacja ze stosowania tabel do budowania konstrukcji graficznej strony). Wątpliwości budzą natomiast między innymi zmiany w adresach URL, optymalizacja grafik. Dlaczego?
Zmiany w adresach URL
Patrząc na beta.dziennik.pl przypuszczam, że różne sekcje, występujące do tej pory pod domeną główną, mają teraz zostać ‘rozbite’ na subdomeny, np.:
dziennik.pl/gospodarka/ -> gospodarka.dziennik.pl
dziennik.pl/auto/ -> auto.dziennik.pl
Jeśli chodzi o SEO, zmiana budowy serwisu z opartej o katalogi (example.com/category/) na budowę w oparciu o subdomeny (category.example.com) nie ma znaczenia, dlatego w tym przypadku, przy już istniejącym serwisie, nie rekomendowałbym tego.
Zakładając, że zostaną ustanowione odpowiednie przekierowania starych adresów na nowe, przy takiej skali serwisu, czasowo może to przynieść spadki w ruchu z wyszukiwarek (do czasu przeindeksowania się serwisu). W przypadku Dziennika może to trwać kilka, kilkanaście tygodni.
W związku z ostatnimi oficjalnymi doniesieniami o możliwym nieprzekazywaniu całej ‘wartości’ stron (tzw. link popularity), których adresy są przekierowywane na inne adresy, myślę, że zmiana ta nie jest wskazana.
Zmiany w URL wprowadzono także w adresach konkretnych artykułów:
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/powodz/article632611/666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/222357,666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html
Tutaj również zmiana w moim odczuciu jest ‘kosmetyczna’ i niepotrzebna. Dodatkowym niekorzystnym czynnikiem jest zastosowanie jako separatora przecinka ‘,’ – niektóre fora internetowe mogą mieć problem z poprawnym umieszczeniem takich odnośników.
Optymalizacja grafik
‘Wszyscy’ wiedzą, że należy stosować atrybut alt (do opisania zawartości plików graficznych), jednak rzadką praktyką jest nadawanie bądź stworzenie mechanizmu nadawania odpowiednich (opisowych) nazw tym plikom. Mamy to na dziennik.pl, jednak w wersji testowej - beta.dziennik.pl póki co takich nazw brak. Szkoda! Pozytywnym ‘szczegółem’ jest natomiast zastosowanie, nieczęsto spotykane, podawania atrybutów height oraz width dla plików graficznych.
Joanna Kotala, Ideacto
Pierwsze wrażenie nowy serwis dziennik.pl robi dosyć pozytywne, ponieważ wydaje się być uporządkowany i przejrzysty. Wyraźny podział na bloczki informacyjne, nawigacyjne oraz promocyjne pozwala dosyć szybko rozeznać się w jego zawartości i ułatwia przeglądanie treści. Nie „atakuje” również nadmiarem reklam, zwłaszcza tych animowanych bannerowych, co za pewne będzie bardzo dobrze ocenione przez czytelników. Po chwili analizy można jednak dostrzec kilka mankamentów, tkwiących w szczegółach, ale jednak wpływających na całościowy odbiór serwisu.
Nie najlepsze wrażenie robi interakcja, zastosowana w kluczowym bloczku z zakładkami („Najważniejsze”, „RPA 2010”, itd.), a dokładnie element z rozwijanymi tematami, przypinający „menu harmonijkowe”. Utrudniające zachowanie tej funkcji można zaobserwować najeżdżając kursorem myszki na drugi temat, który automatycznie się rozwinie. Jest to działanie właściwe, ale jeśli nie poruszymy myszką, rozwijające się pozycje sprawią, że kursor znajdzie się nad następnym tematem, który automatycznie się otworzy. Reasumując jeśli chcemy przejrzeć temat drugi, to wpierw zmuszeni zostaniemy do obejrzenia tego trzeciego. Naprawić ten irytujący problem możemy zwiększając kontrolę poprzez zmianę interakcji rozwijania na taką, która zadziała po kliknięciu, a nie najechaniu na obszar kursorem.
Użytkownicy serwisów informacyjnych przeglądają je w sposób „eksploracyjny”, co wiąże się z tym, że najczęściej nie szukają w nich niczego konkretnego. Przeglądają serwis i w momencie gdy coś wizualnie przyciągnie ich wzrok, zwracają w tamtą stronę swoją uwagę. Oczywiście nie wystarcza to, aby użytkownik podjął decyzję o kliknięciu. Trzeba jeszcze wzbudzić jego zainteresowanie danym tematem. Jednak wizualne wyróżniki są pierwszym krokiem zachęcającym do klikania. Pod tym względem w nowym dzienniku.pl zabrakło wyróżników na listach tematów choćby w postaci pogrubienia kluczowych słów. Jednak jeszcze większym utrudnieniem, jest brak typowej zmiany wyglądu linków po najechaniu na nie kursorem. Sam wskaźnik myszki się zmienia i właściwie przy większości serwisów można by ten stan pozostawić. Jednak w sytuacji gdy mamy do czynienia z listą tematów wypisywanych jeden pod drugim, niezbyt dużymi fontami, brak choćby podkreślenia tego przez nas czytanego powoduje, iż musimy bardzo się skupić, aby nie stracić go z oczu.
Ciekawym pomysłem są materiały wideo, bardziej atrakcyjne i przystępne w odbiorze. W nowym serwisie pojawiły się w bloczku zatytułowanym „Wideo Fakty”, który szybko przyciąga wzrok ponieważ od razu widać, że jest to obszar z filmami. Jednak również ten element powinien być dobrze zaprezentowany, aby zainteresować użytkowników. Podstawowym szczegółem, którego brak w „Wideo Faktach” to tytuł. Samo zdjęcie z dokumentu filmowego często nie wystarczy, żeby zorientować się jaki jest jego temat. Ponadto funkcjonalności będące częścią playera i działające na zasadzie rozwijających się, półprzeźroczystych warstw, („menu”, „lista”, „funkcje”) są jeszcze niedopracowane. Istnieje możliwość ich równoczesnego otwarcia co powoduje, że najeżdżając na siebie przysłaniają się nawzajem. Prowadzi to do spadku czytelności. Niezbyt jasne wydają się również nazwy funkcji. Niewiele osób może domyślić się, że pod zakładką „Lista” znajdzie wyszukiwarkę faktów wideo.
Ikonografia serwisu jest osobnym tematem, który wymaga jeszcze dużego dopracowania. Atrakcyjne ikonki przy menu po lewej stronie pełnią funkcję wyłącznie estetyczną. Ich duża liczba, brak czytelności graficznej tak jak w przypadku niewyraźnego koła przy „Auto” czy czegoś przypominającego klaps filmowy przy „Forum”, powoduje że ikony są bardzo nieużyteczne. Inne elementy graficzne, tak jak małe strzałki przy „Wideo faktach” i „Newsleterze”, przypominające przyciski, są również jedynie ozdobą a nie narzędziem do zwijania, na co wskazywałby ich wygląd.
Jest jeszcze jeden dosyć istotny mankament, który da się zauważyć w prawie każdym serwisie informacyjnym. Jest to wielkość czcionek, zwłaszcza w bloczku z zakładkami („Najważniejsze”, „RPA 2010”, itd.) po rozwinięciu tematu. Nie trzeba nikogo przekonywać, że małe litery utrudniają czytanie i to nie tylko ludziom z wadami wzroku, ale także tym zmęczonym, którzy często odpoczywają czytając wiadomości w serwisach internetowych.
Zauważone problemy w nowym dzienniku osobno nie stanowią dużej przeszkody w korzystaniu i przeglądaniu informacji. Jednakże całościowo wpływają na jakość odbioru i satysfakcję użytkowników.
Pobierz ebook "Ranking Agencji Marketingowych 2025 roku i ebook z poradami o promocji w sieci"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pomagamy markom odnosić sukces w Internecie. Specjalizujemy się w pozycjonowaniu stron, performance marketingu, social …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Nie bardzo rozumiem celu publikacji bety, skoro nie można było zgłosić uwag i chyba nic nie zostało zmienione między betą a wersją finalną. Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że serwis odstaje od konkurencji. <br /><br /> Tekst ze strony <a href=\"http://zjednoczenie.com\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\">http://zjednoczenie.com</a> - \"W pracy nad serwisem wiele uwagi poświęciliśmy architekturze informacji, której odpowiednie zaplanowanie było bardzie istotnym elementem\" - może jest prawdziwy, ale efekt mizerny. Pod względem czytelności portal bardziej przypomina stary onet niż nowoczesne produkcje. Dla mnie ustawienie interlinii w tekstach artykułów n 100% podważa kompetencje projektanta i dyskwalifikuje projekt. Nie znam kulisów powstawania, oceniam tylko po tym co widzę.<br /><br /> @Marek_wro to nie chodzi o to czy nowe jest lepsze od starego, tylko czy nowe jest lepsze od konkurencji. Gdyby zrobili serwis gorszy od starego , to musieliby zatrudniać kogoś kto był w śpiączce przez ostatnie 10 lat.
Czytając te wszystkie krytyczne uwagi nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ma tu miejsce nieuzasadniony atak na agencję która wykonała projekt. Celem tej nagonki jest zapewne skreślenie z listy konkurentów autorów serwisu (zupełnie jakbym oglądał debatę wyborczą). Nie pracuję w strategii, nie zajmuję się też usabliity, odwiedzam za to dość często serwis <a href=\"http://dziennik.pl\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\">http://dziennik.pl</a> (w starej odsłonie) i wiem tyle, że po wejściu na wersję beta moje wrażenie było całkiem pozytywne (no może poza tym kolorem niebieskim). Nie miałem żadnych problemów ze znalezieniem interesujących mnie treści. Uważam, że stary serwis był znacznie mniej intuicyjny. Także na nic zdadzą się te wszystkie \"fachowe ekspertyzy\". Eksperci od weba żyją widać w swoim świecie, gdzie wszystko co nie wyszło z pod ich ręki jest złe. W tej sytuacji w moich oczach traci serwis na którym zamieszczana jest recenzja.
Teraz jeszcze nowy LOT <a href=\"http://www.lot.com\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\">http://www.lot.com</a>
Ale wtopa, najpierw filmweb potem dziennik... co się dzieje ;)?
Całości dopełnia scrollujący się newsticker i niewymiarowa reklama #arbobill w topie. W tym serwisie jest wszystko i nic jednocześnie, nie znajduję tam miejsca dla siebie. Polecam dziennikowi analizę eye-tr. i wyciągnięcie z niej oczywistych imo wniosków.
@ojciec - poniewaz krytykowac jest latwo ;) jednak krytyka (tylko i wylacznie uzasadniona) ma dla mnie sens, przy np. wspomnianej przez Ciebie eliminacji bledow. Powalcze jednak ze stwierdzeniem ze \"Polityka „podgryza” Kraj..\", takie rozwiazanie jest jak najbardziej ok, np. przy mniejszych rozdzielczosciach widac (bez zbednego scrolowania) co dzis serwuje nam dziennik, w poszczegolnych dzialach. Oczywiscie zgadzam sie, ze jest mniej czytelnie oraz z wiekszoscia opinii Pana Wyszyńskiego.
Zastanawiam się dlaczego jest tak wiele negatywnych komentarzy i krytykowania. Czy w Polsce nie powstają dobre serwisy? Czy nowy Dziennik nie ma żadnej pozytywnej strony? Zapewne negatywne oceny serwisów pokazywane na Interaktywnie mają na celu wyeliminowanie błędów w serwisie.
<blockquote>Zmiany w URL wprowadzono także w adresach konkretnych artykułów: <a href=\"http://www.dziennik.pl/wydarzenia/powodz/article632611/666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\"><a href=\"http://www.dziennik.pl/wydarzenia/powodz/article632611/666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\">http://www.dziennik.pl/wydarzenia/powodz/article632611/666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html</a></a> <a href=\"http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/222357,666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\"><a href=\"http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/222357,666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html\" target=\"_blank\" rel=\"nofollow\">http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/222357,666_tylu_gmin_dotknela_powodz.html</a></a> Tutaj również zmiana w moim odczuciu jest ‘kosmetyczna’ i niepotrzebna.</blockquote> a mi sie wydaje, że jeśli zmienił się ID artykułu to znaczy, że zmiana była o wiele poważniejsza.
Dokładnie zmiana na subdomeny jest zupełnie nieuzasadniona, <strong>subdomeny dziedziczą znaczniej mniej wiarygodności (Trust Rank) domeny głównej</strong> niż podkatalogi a co za tym idzie podstrony mogą zyskiwac nieco słabsze pozycje. Co więcej każdą subdomenę trzeba dodawać oddzielnie go Google Webmaster Tools, weryfikować a następnie tworzyć osobne mapy stron, w efekcie trudniej cokolwiek analizować i globalnie zmieniać mierzyć. Z punktu widzenia SEO dostrzegam same minusy rozwiązania opartego o subdomeny.