Brytyjska organizacja dbająca o interesy przemysłu fonograficznego udostępniła dane, z których wynika, że ponad 30% obywateli tego kraju nielegalnie ściąga muzykę z internetu.
Według badań, które przeprowadziła organizacja British Phonographic Industry, co trzeci Brytyjczyk szuka plików muzycznych na nielegalnych stronach, lub w inny sposób niezgodny z prawem. Mimo, iż odsetek brytyjskich piratów wciąż znajduje się na wysokim poziomie, niepokój BPI wywołują nowe metody pobierania nielegalnych treści. Okazuje się bowiem, że coraz częściej do celów tych wykorzystywane są inne źródła niż sieci P2P.
Jak powiedział jeden z organizatorów badania Geoff Taylor: - Rosnąca popularność innych sposobów ściągania nielegalnych materiałów niż sieci P2P to spory problem. Zdaniem Taylora fakt ten musi znaleźć odzwierciedlenie w projekcie ustawy Digital Economy Bill, która zakłada m.in. odcinanie od sieci osób, którym udowodniono pobieranie plików za pomocą P2P
Źródło: BBC.co.uk
Pobierz ebook "E-book: Sklep internetowy dla małej firmy"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Alpaki często mylone są z lamami. Nas nie pomylisz z nikim innym. To my …
Zobacz profil w katalogu firm
»

A ja alarmuję z innej strony: wszystkie wytwórnie nagraniowe zawyżają ceny do takiego poziomu iż społeczeństwo - nie ważne czy Brytyjskie czy Polskie, jest zmuszone do pobierania danych udostępnianych przez innych użytkowników sieci.