28.07.2017 / Oceny serwisów / Biznes
 

Nowa strona „Rzeczpospoiltej”. Czy to naprawdę wersja beta, czy może pre-alfa?

  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
 
Strona główna rp.pl z 27.07.2017, wersja beta
Strona główna rp.pl z 27.07.2017, wersja beta

Igor Pietrzak, Ar t& UX Director w agencji Imagine

Igor PietrzakNowa odsłona serwisu rp.pl to głównie nowe funkcjonalności, które z pewnością przypadną do gustu czytelnikom. Pod warunkiem, że będą wiedzieli jak się nimi posługiwać.

To, co widać na pierwszy rzut oka, to brak bannera pomiędzy menu a logotypem. W starej wersji serwisu obniżał właściwy content, który był widoczny dopiero po 670 pikselach. Był to skandaliczny brak szacunku do czytelnika. Na szczęście tego problemu już nie ma. I mam nadzieję, że nie wróci. A jeśli tak, to proponuję rozwiązać go podobnie, jak na New York Times. Tam jest jeden banner główny na górze strony i ma sens o tyle, że home page amerykańskiego serwisu nie jest przeładowany zdjęciami. Jasno widać, co jest bannerem, a co jest artykułem. Kiedy oczy mogą same pogrupować te informacje, poruszanie się po stronie jest przyjemniejsze. Niestety większość polskich serwisów, w tym rp.pl, ma tendencję do nadmiernego, nieumiejętnego używania zdjęć jako elementów dopełniających artykuły. Na rp.pl wszystko ma swoje zdjęcie. Każdy najmniejszy artykuł. Zauważmy, że 1/4 tych zdjęć nie jest na temat. Administratorzy używają obrazów z banku zdjęć, żeby tylko coś tam było. W mojej ocenie obniża to znacząco wartość prezentowanych treści. Jak widzę sztampowe stockowe zdjęcia, to nawet nie czytam już tytułu danego artykułu.

Pamiętajmy — liczy się przede wszystkim dobra prezentacja treści, która zatrzyma ludzi w serwisie, dopiero później prezentowanie reklam nabiera jakiegokolwiek sensu.
 
Chciałbym też poruszyć kwestię światła na stronie. Jest go bardzo dużo. To wszystko jest za duże. Serwis jest mocno rozdmuchany, długi. Musząc scrollować, co chwila tracę kontekst, nie wiem, w którym dziale aktualnie jestem. A zaznaczę tylko, że oglądam serwis na 27 calowym monitorze. Współczuję osobom przeglądającym go na mniejszych monitorach. Prawdziwy meksyk jest na wersji mobile. Aby przewinąć palcem cały portal musiałem wykonać 69 ruchów kciukiem. Dla porównania, na wersji mobilnej The New York Times wystarczy 21 ruchów. Uważam, że każda z sekcji tematycznych mogłaby mieć tylko jedno zdjęcie główne i dalej same tytuły. Byłoby wiadomo, który artykuł jest główny, a który nie.

Nie macie wrażenia, że menu jest nieczytelne? Rozumiem, że brązowy kolor miał wprowadzić efekt premium, co faktycznie wprowadza. Tylko, że kontrast pomiędzy napisami, a belką jest fatalny. Osoby z wadami wzroku będą miały problemy z odczytaniem, co tam jest napisane. Podoba mi się odważne prezentowanie wyszukiwarki na warstwie overlay, jednak tutaj również poprawiłbym kontrast. Projektant zdecydował w tym przypadku użyć białych fontów, choć wcześniej na menu są czarne. Świadczy to o tym, że wybrany kolor brązowy jest nie do końca trafiony.

Poza tymi mankamentami, menu wydaje się funkcjonować naprawdę dobrze, choć po jego rozwinięciu co jakiś czas pojawia się z lewej strony sekcja „Popularne tematy”. Serio? Klikam w menu po to, żeby zobaczyć menu, a nie popularne tematy. Jest to trochę nachalne. Jestem pewien, że test AB potwierdzi, że ludzie w to nie klikają. A nawet jeśli znajdzie się kilku takich, którzy kliknęli, to nie będzie to argument, aby ten element pozostawić.

Przeglądając serwis natrafiłem na różną formę prezentacji boksów artykułowych. Mamy ich aż trzy rodzaje. Boks z 1-pikselową ramką, boks bez ramki i boks z tytułem na zdjęciu. Jeżeli jest to zabieg celowy, to niekonsekwentny. Jeżeli test AB jest prowadzony po to, by sprawdzić, które klikają się lepiej — to nie będzie miarodajny. Ludzie klikają w content, a nie w formę prezentacji boksów. Na pewno zrezygnowałbym z umieszczania tytułów na zdjęciu. Nie wpisuje się to w zasady WCAG.

Na stronie jest zbyt dużo rodzajów fontów. Oczy są w stanie rozpoznać gradację maksymalnie trzech. Na rp.pl - trzy fonty posiada jeden artykuł w dziale Opinie. Odwołam się znowu do NYT, tutaj jasno widać co jest czym i jaka jest hierarchia informacji. Nie bójmy się tego przyznać — niektóre informacje są mniej ważne i wymagają mniejszego zaangażowania wizualnego. Nie wiem, dlaczego w Polsce istnieje ciągłe przeświadczenie, że "na wszelki wypadek lepiej jest wyeksponować wszystko", bo jeszcze się ktoś obrazi albo jakiemuś dyrektorowi będzie smutno. To nie jest podejście proklienckie.

Na początku każdej sekcji widzimy listę tagów. Zapewne argument był taki, że jeszcze bardziej ułatwimy życie czytelnikowi. Nic bardziej mylnego. Im większy wybór dajemy i im bardziej jesteśmy nachalni w propozycjach — tym bardziej czytelników to wkurza. Co czujecie, kiedy chcąc zapłacić na stacji benzynowej, najpierw musicie odpowiedzieć na 5 pytań dotyczących kawy, hot-doga czy przystąpienia do programu lojalnościowego? Ciekawe, czy są statystyki dotyczące liczby godzin straconych na udzielaniu odpowiedzi na te pytania. Wracając do tagów — jestem bardzo ciekaw czy to się klika… co mówią o tym heatmapy. Moje doświadczenie z tagami w tym konkretnym przypadku jest takie: nie wiem, czy to nie breadcrumbs; nie wiem, czy są to artykuły, czy tytuły całych działów — a wolałbym się nad tym nie zastanawiać.

Postanowiłem się zarejestrować. I tu bardzo miłe zaskoczenie i wielki plus dla ekipy, która opracowała ścieżkę rejestracji, gdyż proces jest maksymalnie krótki. Spodziewałem się gigantycznego formularza, pytań o numer buta, kolor oczu i preferencje seksualne. A tu nic — tylko mail, hasło i już jestem w środku. Brawo.

Niestety — im dalej w las, tym trudniej. Postanowiłem stworzyć spersonalizowaną stronę rp.pl. Dodałem kilka sekcji tematycznych, wszedłem w zakładkę Twoja „rp.pl”, gdzie przywitał mnie dział „Ustawienia”, „Zarządzaj tematami” i kręcące się kółko loadera. Domyślam się, że chodzi o ładujące się artykuły z wybranych przeze mnie sekcji tematycznych. Jednak wyobrażam sobie, że wiele osób nie będzie wiedziało, co się dzieje. Dodałbym tutaj informację w stylu „Artykuły za chwilę się pojawią, dziękujemy za cierpliwość”. Załadowały się, zgadnijcie ile... Dwa. Ciekawe, że z czterech sekcji tematycznych ładują się tylko dwa artykuły. Być może jest to kwestia wersji beta. Jeśli nie, to rekomenduję dopracowanie silnika serwisu. Myślałem, że personalizacja będzie działała na zasadzie drag&drop — włączanie i wyłączanie sekcji. A tutaj mamy tylko listę artykułów. Czuję lekki zawód. Chyba że coś źle robię i to nie jest miejsce, gdzie się ustawia swoją stronę. Jeżeli tak jest, to tym bardziej funkcjonalność ta wymaga przebudowy.

Na pewno poprawiłbym kilka szczegółów — ikony social media na liście artykułów są za mocne, wydają się być ważniejsze od tytułów. Pojawiające się pop-upy informacyjne mają zbyt mało widoczny element zamknięcia „x” - dodałbym duży button „zamknij” lub możliwość zamknięcia pop-upu po kliknięciu w tło.

Na pochwałę zasługuje wprowadzenie funkcjonalności odsłuchu artykułów. Na pewno zwiększy to rating na stronie. Umożliwienie dostępu do serwisu osobom z niepełnosprawnościami wyznacza dobry kierunek rozwoju internetu.

Szczerze mówiąc, nowy serwis rp.pl niewiele różni się od starego w wymiarze wizualnym. Jest tak samo rozwlekły, przeładowany, przytłacza liczbą używanych środków. Poza głównym artykułem na górze mam trudności z jasnym zrozumieniem architektury informacji. Cieszą mnie bardzo nowe funkcjonalności, takie jak personalizowana strona rp.pl, jednak sam proces personalizacji nie kończy się satysfakcjonującym efektem. Myślę, że warto skompresować bazę, która jest teraz. Za dobry materiał referencyjny uważam – co nie trudno stwierdzić, po tym, jak często się do niego odwołuję  – The  New York Times. I nie chodzi tu o argumentację "podoba mi się / nie podoba", ale o zrozumienie układu tych informacji. Zaufajcie mi – NYT jest dobrze zaprojektowanym serwisem informacyjnym i prezentuje dobrą praktykę w tej dziedzinie.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
  • Polub
  • Opublikuj
  • Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Komentarze (1)
Krytyk
1. Krytyk, 195.8.129.*, 28.07.2017 / 09:30
IT Gremi wykonało kawał dobrej roboty hue hue hue hue hue hue hue hue hue hue
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
więcej
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2017 interaktywnie.com. All rights reserved.