1.06.2017 / Social media
 

#Covfefe. Te marki wykorzystały literówkę Donalda Trumpa

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 

Donald Trump słynie ze swojego uwielbienia dla Twittera, który - jak sam przyznał - znacznie przyczynił się do jego wyborczego zwycięstwa. Przeciwnicy amerykańskiego prezydenta twierdzą co prawda, że korzysta z niego zbyt swobodnie, ale zwolennicy cenią wyraziste i zwięzłe ujęcie najbardziej nawet skomplikowanych tematów. Wczorajszy dzień pokazuje jednak, że w każdym przypadku - zwłaszcza gdy obserwują nas miliony - warto robić proof reading, zanim nasze 140 znaków pójdzie w świat. 

Literówka amerykańskiego prezydenta, mimo że szybko zniknęła z Twittera, zdążyła rozpalić nie tylko internet, ale i tradycyjne media. Nie było wątpliwości, co chciał przekazać Donald Trump (nie covfefe, ale raczej coverage), ale nie miało to żadnego znaczenia.

A tak pomyłkę na pomyłce amerykańskiego prezydenta - skorzystały marki:

Tofefe - z oczywistych względów - otwiera listę szyderców:

 

Ale Conde Nast, wydawnictwo, które - jako jedno z wielu - znalazło się na celowniku Trumpa, nie pozostało w tyle. Zobacz, na drugiej stronie.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
1 | 2 | 3 | 4 |
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2018 interaktywnie.com. All rights reserved.