Prezes UOKiK nałożył na INEA 1,882 mln zł kary za sposób naliczania opłat przy wcześniejszym rozwiązaniu umowy. Urząd zakwestionował także aktywowanie klientom płatnego pakietu bezpieczeństwa bez uzyskania wyraźnej zgody.
Jeśli decyzja się uprawomocni, część obecnych i byłych abonentów operatora będzie mogła odzyskać pieniądze. Decyzja nie jest obecnie prawomocna i INEA może odwołać się do sądu.
Rezygnacja z internetu mogła kosztować więcej niż dalsze płacenie abonamentu
Pierwsza zakwestionowana przez UOKiK praktyka dotyczyła umów na czas określony na internet i telewizję. INEA udzielała klientom wysokich rabatów w stosunku do cen zapisanych w standardowych cennikach. Problem pojawiał się, gdy abonent chciał zakończyć umowę przed terminem.
Wysokość roszczenia operatora była wyliczana na podstawie wartości przyznanej wcześniej ulgi. W niektórych przypadkach prowadziło to do sytuacji, w której wcześniejsze rozwiązanie umowy kosztowało znacznie więcej niż opłacenie wszystkich abonamentów pozostałych do końca kontraktu.
UOKiK przytacza skargę klienta, któremu za wcześniejsze rozwiązanie umowy wyliczono 8006,95 zł, podczas gdy suma abonamentów pozostałych do zapłaty wynosiła około 2340 zł.
Zdaniem Prezesa UOKiK taki mechanizm wywierał na konsumentów presję ekonomiczną. W praktyce bardziej opłacało się dalej płacić za usługę - nawet wtedy, gdy klient nie mógł już z niej korzystać - niż wypowiedzieć kontrakt.
W decyzji nr RPZ 3/2026 urząd uznał za naruszającą zbiorowe interesy konsumentów praktykę polegającą na ustalaniu ulg na poziomie przekraczającym wartość całej umowy, rozumianą jako suma abonamentów należnych w okresie jej obowiązywania. UOKiK stwierdził jednocześnie, że INEA zaprzestała stosowania tej praktyki 24 kwietnia 2023 r.
Kto może dostać zwrot pieniędzy za wcześniejsze rozwiązanie umowy?
To najbardziej praktyczna część decyzji dla byłych klientów operatora.
Po jej uprawomocnieniu INEA ma zwrócić pieniądze określonej grupie konsumentów. Chodzi o osoby, które od 1 stycznia 2020 r. wypowiedziały przed terminem umowę albo którym operator wypowiedział ją z ich winy, a następnie pobrał od nich kwotę większą niż suma abonamentów pozostających do końca kontraktu.
Zwrot nie obejmuje całej zapłaconej kwoty. Operator ma oddać różnicę pomiędzy pobranym roszczeniem a sumą abonamentów, które pozostały do końca umowy.
Przykładowo: gdyby klientowi pozostawało 2000 zł abonamentów, a operator pobrał 5000 zł za przedterminowe zakończenie kontraktu, zgodnie z mechanizmem opisanym w decyzji zwrot wyniósłby 3000 zł.
INEA ma skontaktować się z uprawnionymi klientami i poprosić ich o podanie numeru rachunku. Po otrzymaniu niezbędnych danych zwrot ma nastąpić w ciągu miesiąca. Obowiązek ten zacznie być realizowany dopiero po uprawomocnieniu się decyzji.
Od listopada 2024 r. takie opłaty są już ograniczone ustawowo
Sprawa INEA dotyczy zasad obowiązujących wcześniej. Od 10 listopada 2024 r. obowiązuje Prawo komunikacji elektronicznej, które wprost ogranicza wysokość odszkodowania za przedterminowe rozwiązanie umowy.
Zgodnie z art. 304 ustawy, w przypadku usługi telekomunikacyjnej odszkodowanie nie może przekraczać sumy odpowiednich opłat, które abonent musiałby jeszcze zapłacić do końca umowy.
Oznacza to, że obecnie operator nie może skonstruować opłaty za przedterminowe rozwiązanie umowy w taki sposób, aby zapłacenie jej było droższe niż pozostanie klientem do końca uzgodnionego okresu.
UOKiK zakwestionował także automatyczne włączanie INEA Safe
Drugi wątek postępowania dotyczy usługi Pakiet Bezpieczeństwa INEA SAFE.
Według ustaleń UOKiK przy zawieraniu części umów operator aktywował ją klientom bez uzyskania najpóźniej w chwili zawarcia umowy ich wyraźnej zgody na dodatkową płatność.
Pierwszy miesiąc korzystania z pakietu kosztował jeden grosz, ale później opłata rosła do 9,90 zł miesięcznie. UOKiK podaje, że część abonentów orientowała się, iż korzysta z dodatkowo płatnej usługi, dopiero po otrzymaniu faktury.
Z materiałów zgromadzonych przez urząd ma ponadto wynikać, że w niektórych przypadkach pakiet aktywowano także wtedy, gdy klient się temu sprzeciwiał. Konsultanci mieli tłumaczyć, że usługa jest uruchamiana „na próbę”, a można z niej zrezygnować dopiero siedem dni później.
Sama usługa bezpieczeństwa nie została zakwestionowana jako produkt. Problemem opisanym przez UOKiK był sposób jej aktywowania i pobierania dodatkowych opłat bez wyraźnej zgody klienta.
Klienci INEA Safe również mogą odzyskać pieniądze
W tym przypadku Prezes UOKiK przyjął zobowiązanie zaproponowane przez spółkę. Mechanizm zwrotów jest jednak bardziej skomplikowany niż przy opłatach za rozwiązanie umowy.
Jedna grupa obejmuje klientów, którzy od 1 maja 2019 r. składali reklamacje dotyczące aktywacji INEA SAFE, a reklamacje te zostały rozpatrzone całkowicie lub częściowo negatywnie. Po spełnieniu warunków określonych w decyzji INEA ma je ponownie rozpatrzyć i zwrócić pobrane opłaty - maksymalnie za pierwsze 24 płatności za usługę.
Druga grupa to konsumenci, którzy między 1 maja 2019 r. a 31 grudnia 2024 r. zawarli określone w decyzji umowy z aktywowanym INEA SAFE, a następnie szybko z tej usługi zrezygnowali. W ich przypadku przewidziano zwrot opłat wynikających z pierwszej, dwóch, trzech, czterech lub pięciu faktur - zależnie od momentu rezygnacji i tego, czy pieniądze nie zostały im już wcześniej oddane.
Szczegółowe warunki mają znaczenie, dlatego były abonent nie powinien zakładać automatycznie, że sam fakt korzystania z INEA SAFE daje prawo do zwrotu.
1,882 mln zł kary i obowiązek poinformowania klientów
Za praktykę dotyczącą opłat związanych z przedterminowym rozwiązaniem umów Prezes UOKiK nałożył na INEA 1 882 000 zł kary.
Jeżeli decyzja stanie się prawomocna, operator będzie miał również obowiązek poinformować klientów o jej treści. Komunikaty mają pojawić się między innymi na stronie internetowej INEA oraz w należących do spółki profilach w mediach społecznościowych.
Operator ma też indywidualnie dotrzeć do osób uprawnionych do zwrotów, wykorzystując posiadane adresy e-mail, numery telefonów albo adresy korespondencyjne. Dla byłych klientów, z którymi nie uda się skontaktować, przewidziano procedurę zgłoszenia się po pieniądze po opublikowaniu stosownych komunikatów.
Decyzja wobec INEA nie jest prawomocna
Na tym etapie istotne jest jedno zastrzeżenie: decyzja Prezesa UOKiK nie jest prawomocna. INEA przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Oznacza to również, że konsumenci nie powinni oczekiwać natychmiastowych przelewów. Terminy wykonania najważniejszych obowiązków wobec klientów zostały w decyzji powiązane z jej uprawomocnieniem.
Dla osób, które w przeszłości płaciły INEA wysoką kwotę za wcześniejsze rozwiązanie umowy albo kwestionowały doliczenie INEA SAFE, warto natomiast zachować umowę, faktury, rozliczenie końcowe i korespondencję z operatorem. To właśnie te dokumenty pozwolą sprawdzić, czy konkretny klient mieści się w grupie objętej zwrotem.
Pobierz ebook "Książka o Egipcie, jakiego nie pokazują wycieczki. Śladami starożytnych królowych i polskich archeologów"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
