Ceny codziennych zakupów wzrosły w czerwcu o 2,7 proc. rok do roku, a żywności o 1,9 proc. Dane UCE zestawiamy z GUS i Eurostatem.
Ceny w sklepach rosną coraz wolniej. Żywność hamuje szybciej niż cały koszyk
W czerwcu 2026 roku ceny najczęściej kupowanych produktów w sieciach handlowych były średnio o 2,7 proc. wyższe niż przed rokiem. Miesiąc wcześniej wzrost wynosił 3,4 proc., a w kwietniu 3,7 proc. Jeszcze szybciej wyhamowały podwyżki żywności. Według raportu UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito żywność podrożała w czerwcu o 1,9 proc. rok do roku, wobec 2,4 proc. w maju i 3,3 proc. w kwietniu.
To nie jest powrót do cen sprzed fali inflacji. Dane pokazują jedynie, że kolejne podwyżki stają się mniejsze. W skali roku poziom cen badanego koszyka nadal wzrósł. Jednocześnie czerwcowy odczyt Głównego Urzędu Statystycznego wskazuje, że w całej gospodarce pojawiły się już kategorie, w których ceny rzeczywiście spadły.
Ceny codziennych zakupów wzrosły o 2,7 proc.
Autorzy „Indeksu cen w sklepach detalicznych” przeanalizowali blisko 100 tys. cen regularnych i promocyjnych. Badanie objęło ponad 100 popularnych produktów z 17 kategorii, między innymi żywność, napoje, chemię gospodarczą i środki higieny osobistej. Dane pochodziły z ponad 45,5 tys. sklepów należących do 64 sieci handlowych.
Wynik 2,7 proc. oznacza trzeci z rzędu miesiąc osłabienia rocznej dynamiki cen. W kwietniu badany koszyk był droższy o 3,7 proc., w maju o 3,4 proc., a w czerwcu już o 2,7 proc. Różnica pomiędzy kwietniem a czerwcem wyniosła więc pełny punkt procentowy.
Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito zwraca uwagę, że kierunek zmian jest zbliżony do obserwowanego w oficjalnym wskaźniku inflacji. Różnica między raportem handlowym a CPI wyraźnie się zmniejszyła. W czerwcu wskaźnik UCE był wyższy od szybkiego szacunku GUS o 0,2 pkt proc.
GUS podał bowiem, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w czerwcu o 2,5 proc. rok do roku. W porównaniu z majem obniżyły się o 0,5 proc. Był to odczyt równy średniookresowemu celowi inflacyjnemu NBP, który wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym przedziałem odchyleń o 1 pkt proc. w górę lub w dół.
Żywność przestaje napędzać podwyżki
W danych UCE żywność zdrożała w czerwcu o 1,9 proc. rok do roku. Jej ceny rosły zatem wolniej niż przeciętna dla wszystkich 17 kategorii objętych analizą.
Za hamowaniem stoją przede wszystkim tańsze surowce rolne, sezonowy wzrost podaży krajowych warzyw i owoców oraz silna konkurencja między sieciami. GUS podał, że w maju ceny skupu podstawowych produktów rolnych były o 16,2 proc. niższe niż rok wcześniej. Zestawienie obejmuje pszenicę, żyto, żywiec wołowy, wieprzowy i drobiowy oraz mleko krowie.
Spadek kosztu surowca nie przenosi się jednak na półkę natychmiast ani w pełnej skali. Cena detaliczna zawiera także koszt przetwarzania, pracy, energii, transportu, magazynowania, opakowania, finansowania i marż kolejnych uczestników łańcucha dostaw. Umowy zawarte wcześniej mogą dodatkowo opóźniać zmianę cenników.
Dane producentów pokazują jednak, że presja kosztowa w przemyśle spożywczym wyraźnie osłabła. W maju 2026 roku ceny produkcji artykułów spożywczych były o 4 proc. niższe niż rok wcześniej, choć ceny produkcji sprzedanej całego przemysłu wzrosły w tym czasie o 2,4 proc. Ceny produkcji napojów spadły o 2,2 proc.
To tworzy przestrzeń do dalszego hamowania cen żywności. Nie dowodzi jednak automatycznie wzrostu marż sklepów. Różnica pomiędzy cenami producentów a cenami detalicznymi może wynikać również ze zmiany struktury produktów, udziału importu, kosztów sprzedaży, częstotliwości promocji i czasu potrzebnego na odnowienie kontraktów.
Dlaczego UCE pokazuje wzrost cen żywności, a GUS spadek
Na pierwszy rzut oka najnowsze dane są sprzeczne. Raport UCE wskazuje wzrost cen żywności o 1,9 proc. rok do roku. Szybki szacunek GUS mówi natomiast, że kategoria „żywność i napoje bezalkoholowe” była w czerwcu o 0,3 proc. tańsza niż rok wcześniej i o 0,7 proc. tańsza niż w maju.
Oba wyniki mogą być prawidłowe, ponieważ powstały na podstawie innych koszyków i metod.
UCE bada wybrane produkty szybkozbywalne dostępne w sieciach handlowych. W analizie uwzględnia ceny regularne i promocyjne, ale udostępniony opis metodologii nie podaje szczegółowego systemu wag ani nie wyjaśnia, czy średnia jest ważona rzeczywistym wolumenem sprzedaży.
GUS oblicza CPI dla całego koszyka wydatków gospodarstw domowych. Poszczególne towary i usługi mają w nim wagi odpowiadające strukturze konsumpcji. Urząd bada nie tylko żywność i artykuły z drogerii, lecz także mieszkanie, energię, transport, zdrowie, odzież, edukację, łączność, rekreację oraz usługi. Od 2026 roku CPI jest liczony według zaktualizowanej klasyfikacji COICOP 2018.[5]
Nie należy więc traktować indeksu UCE jako alternatywnego pomiaru inflacji w Polsce. Jest to wskaźnik zmian cen wybranych produktów w dużych sieciach handlowych. Dobrze pokazuje sytuację na półkach, ale nie opisuje całych kosztów utrzymania gospodarstwa domowego.
Paliwa mocno obniżyły czerwcowy wskaźnik
Najsilniejszy miesięczny spadek GUS odnotował w kategorii paliw i smarów do prywatnych środków transportu. W czerwcu były one o 7,4 proc. tańsze niż w maju. Rok do roku nadal kosztowały jednak o 5,3 proc. więcej.
Na wynik wpłynęła czasowa interwencja podatkowa. Od końca marca stawka VAT na wybrane paliwa silnikowe została obniżona z 23 do 8 proc. Rząd przedłużył preferencję do 30 czerwca 2026 roku. Do 15 czerwca obowiązywała także niższa akcyza.[6]
Spadek cen paliw pomagał ograniczać koszty transportu i logistyki, a pośrednio także presję na ceny towarów. Efekt nie musi być trwały. Wygaśnięcie czasowych obniżek podatkowych zwiększa ryzyko odbicia cen paliw w kolejnych miesiącach, choć ostateczny kierunek zależy również od notowań ropy, kursu złotego i polityki cenowej sprzedawców.
W czerwcu energia elektryczna, gaz i inne paliwa były według GUS o 4,8 proc. droższe niż przed rokiem, ale o 0,4 proc. tańsze niż w maju. To pokazuje zmianę struktury inflacji. Żywność przestała być jej głównym motorem, większe znaczenie zachowują energia oraz usługi zależne od płac, regulacji i kosztów prowadzenia działalności.
Promocje i rywalizacja dyskontów obniżają średnią
Rynek spożywczy pozostaje polem ostrej konkurencji. Podstawowe produkty, takie jak mleko, masło, olej, mąka czy mięso, są często wykorzystywane do budowania wizerunku taniego sklepu. Sieci zwiększają liczbę promocji, stosują kupony w aplikacjach i uzależniają rabaty od zakupu kilku sztuk.
Ponieważ badanie UCE obejmuje także ceny promocyjne, intensyfikacja akcji rabatowych może obniżać jego średni wynik. Nie oznacza to jednak, że każdy konsument płaci mniej. Część ofert wymaga karty lojalnościowej, aktywacji kuponu, przekroczenia określonej wartości koszyka albo zakupu wielopaku.
Dlatego coraz większe znaczenie ma różnica między ceną widoczną w reklamie a rzeczywistym wydatkiem przy kasie. Konsument, który nie korzysta z aplikacji i nie kupuje większych ilości, może odczuwać hamowanie podwyżek słabiej niż wskazuje średnia obejmująca promocje.
Polska na tle strefy euro
Hamowanie inflacji nie jest wyłącznie polskim zjawiskiem. Według szybkiego szacunku Eurostatu roczna inflacja w strefie euro spadła w czerwcu z 3,2 do 2,8 proc. Dynamika cen żywności, alkoholu i tytoniu zmniejszyła się z 1,9 do 1,6 proc., a usług z 3,5 do 3,2 proc. Energia pozostawała najdroższą główną kategorią, z rocznym wzrostem o 8,7 proc.
Polski CPI na poziomie 2,5 proc. był więc niższy od szybkiego szacunku dla strefy euro. Porównanie wymaga jednak ostrożności, ponieważ Eurostat stosuje zharmonizowany wskaźnik HICP, a GUS w komunikacie krajowym podaje CPI. Oba mierniki mają zbliżony cel, lecz różnią się między innymi zakresem i systemem wag.
Czy ceny w sklepach będą nadal hamować
Najbliższe miesiące nie dają podstaw do prostego założenia, że wszystkie ceny zaczną spadać. Dane przemawiają raczej za dalszym ograniczaniem tempa podwyżek w części handlu spożywczego.
W dół działają niższe ceny skupu wielu produktów rolnych, większa sezonowa podaż żywności i rywalizacja sieci. W przeciwnym kierunku mogą pójść koszty paliw po wygaśnięciu preferencji podatkowych, ceny energii, wynagrodzenia oraz usługi.
Ryzykiem pozostaje także opóźnione przenoszenie zmian kosztów. Detaliści i producenci nie aktualizują cen w chwili, gdy zmienia się kurs waluty lub notowanie surowca. Część skutków pojawia się dopiero po kilku miesiącach, kiedy kończą się zapasy i wcześniejsze kontrakty.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilniejsze ceny podstawowej żywności przy nadal wyraźnym wzroście części usług i kategorii regulowanych. Dla gospodarstw domowych oznacza to ulgę na codziennych zakupach, ale niekoniecznie taki sam spadek całkowitych kosztów życia.
Jak czytać raport o cenach w sklepach
Skala badania UCE jest duża i pozwala śledzić zmiany w sieciach detalicznych z miesiąca na miesiąc. Jego mocną stroną jest uwzględnienie promocji oraz szerokie pokrycie formatów handlowych: dyskontów, supermarketów, hipermarketów, sklepów convenience i cash and carry.
Ograniczeniem jest węższy zakres niż w oficjalnym CPI. Raport nie obejmuje całego koszyka konsumpcyjnego, a opublikowany opis nie ujawnia pełnego sposobu ważenia danych. Nie wiadomo też, w jakim stopniu średnia odzwierciedla faktyczne wolumeny zakupów, a w jakim liczbę zarejestrowanych ofert.
Najbezpieczniej czytać oba wskaźniki razem. UCE pokazuje, co dzieje się z cenami wybranych produktów na sklepowych półkach. GUS odpowiada na szersze pytanie o zmianę kosztu całej konsumpcji gospodarstw domowych. W czerwcu oba źródła wskazały ten sam kierunek: presja cenowa osłabła, choć poziom cen całego koszyka nadal był wyższy niż rok wcześniej.
Źródła:
[1] UCE Research i Uniwersytet WSB Merito, „Ceny w sklepach tracą impet. Polacy mogą odczuć ulgę. Tempo podwyżek w sklepach wyhamowuje kolejny miesiąc z rzędu”, informacja prasowa, lipiec 2026.
[2] Główny Urząd Statystyczny, „Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2026 r.”, 30 czerwca 2026.
[3] Główny Urząd Statystyczny, „Ceny produktów rolnych w maju 2026 r.”, 23 czerwca 2026.
[4] Główny Urząd Statystyczny, „Ceny produkcji sprzedanej przemysłu oraz budowlano-montażowej. Dane za maj 2026 r.”, 24 czerwca 2026.
[5] Główny Urząd Statystyczny, „Wskaźniki cen towarów i usług konsumpcyjnych”, dostęp 13 lipca 2026,
[6] Ministerstwo Finansów, „Rząd przedłużył niższy VAT na określone paliwa silnikowe”, 15 czerwca 2026,
[7] Eurostat, „Euro Area Annual Inflation Down to 2.8%”, 1 lipca 2026,
Pobierz ebook "Wielki ranking agencji marketingowych 2026 roku i e-book o trendach w promocji w sieci"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
