2.04.2010 / Webdesign
 

Serwis Guardiana nawiązuje do papierowych korzeni

  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
 
Fot.: guardian.co.uk
Fot.: guardian.co.uk

Najważniejsza jest treść

Jednak największą zmianą w boksach jest niemal całkowite położenie nacisku na prezentację treści newsowych i  usunięcie podziału leadów wiadomości na kategorie tematyczne.

Ze strony głównej została usunięta kolumna "Our blogs: Join the conversation", co motywowano stwierdzeniem, że "ludzie nie wchodzą na stronę, żeby czytać blogi, tylko, żeby uzyskać informacje". Zlikwidowano także boksy: „Sport”, „Culture”, „Travel” i „Enivronment”, a w zamian wprowadzono: "On guardian.co.uk today" i „The best on guardian.co.uk”, gdzie pojawiają się najbardziej aktualne informacje ze wszystkich działów. Wszystkie informacje tematyczne można nadal uzyskać poprzez kliknięcie w odpowiednią zakładkę na pasku u góry strony.

- Usunięcie podziału leadów wiadomości na kategorie ma sens - szkoda na to miejsca, jeśli użytkownicy zainteresowani jednym tematem, wejdą od razu do konkretnego działu z menu - twierdzi Lipiec.

Eryk Orłowski (Fot.: Archiwum)- Obecnie leady tekstów innych niż typowo newsowe zgromadzone zostały w sekcji "On guardian.co.uk today", co na pierwszy rzut oka nie jest oczywiste. Chwilę zabrało mi zorientowanie się w kryteriach publikacji w poszczególnych sekcjach, choć być może przeciętny użytkownik nie musi zastanawiać się nad przyczyną takiego, a nie innego umieszczenia danego tekstu. Łatwe skanowanie strony po nagłówkach-tytułach wystarczy być może do odnalezienia interesującego użytkownika artykułu – mówi Eryk Orłowski.

Czytelność wynikiem oszczędnej formy

Jednak mimo wzbogacenia strony większą ilością elementów graficznych, nie ma mowy o przesycie. Wręcz przeciwnie, eksperci są zdania, że forma serwisu nadal pozostaje oszczędna, co zawsze było jej zaletą.

- Nie od dziś podoba mi się serwis brytyjskiego Guardiana – przyznaje Eryk Orłowski.  - Strona główna to wyjątkowy przykład uporządkowania dużej ilości informacji, przy użyciu stosunkowo oszczędnej formy. Tak też pozostało po wprowadzonych zmianach. Nawet dociążenie wizualne większą liczbą ilustracji nieszczególnie przeszkadza, co chyba jest zasługą zastosowania wąskiej kolumny na treści magazynowe – dodaje Orłowski.

Jarosław Rzepecki (Fot.: Archiwum)Zdaniem Jarosława Rzepeckiego, w przypadku strony Guardiana mamy do czynienia z niezwykle minimalistycznym podejście do projektowania graficznego. - Ten projekt wyznacza nowe standardy ascezy, ale przez to czytelność serwisu jest doskonała – mówi i dodaje, że projekt Guardian jest efektem poruszania się po dawno wyznaczonej ścieżce, tj. drodze do minimalizmu. Zarówno w zakresie prezentacji treści, funkcjonalności jak i projektowania graficznego. - Pomysł by wykorzystać strukturę treści typową dla wydań papierowych być może jest krokiem wstecz, ale opiera się na wzorcu, który jest udoskonalany od kilkuset lat. Ostateczny głos i tak należy do użytkowników – podsumowuje Rzepecki.

Przejdź na kolejne strony artykułu:
  • Facebook Polub
  • LinkedIn Opublikuj
  • Twitter Udostępnij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
  • grey tree sp. z o.o. grey tree sp. z o.o.

    Istniejemy na rynku reklamowym od 2007 r. Przez ten czas zbudowaliśmy nie tylko naszą markę, ale przede wszystkim...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • TBMS Digital Marketing Agency TBMS Digital Marketing Agency

    Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane z...

    Zobacz profil w katalogu firm
  • NuOrder NuOrder

    Jesteśmy partnerem marek w zakresie kompleksowych działań interaktywnych i kampanii performance. Budujemy...

    Zobacz profil w katalogu firm
Komentarze (9)
Łukasz Ściborowski
1. Łukasz Ściborowski 02.04.2010 / 14:59
Fajnie pomyślany layout. Jeden z niewielu serwisów newsowych, gdzie do czytania nie służy wyłącznie lewa kolumna z zajawkami aktualności, ale coś dzieje się w całym polu widzenia. Szczególny przypadek projektowania dla czytelnika, a nie pod placementy reklamowe, tym bardziej jestem ciekawy, czy się utrzyma i przyjmie.
Rafał Krawczyk
2. Rafał Krawczyk 02.04.2010 / 15:14
Ciasno, ciasno. A specowi od UX radzę się wysilić i napisać więcej niż to, co widzą wszyscy. ;-)
tomek laberschek
3. tomek laberschek 03.04.2010 / 00:27
jako 'niespecjalista ux' i osoba, dla której angielski nie jest pierwszym językiem uważam, że główna strona jest słaba :) przywołana w artykule http://gazeta.pl przy stronie Guardiana to majstersztyk :)

minimalizm ok, ale dla mnie nie taki :) wszystko do siebie podobne, prawie jakbym oglądał zaawansowaną makietę :) uważam, że krok wstecz jest tu nietrafiony.

nie podoba mi się podzielenie strony zdjęciami w pionie, szczególnie nie podoba mi się bezpośrednie sąsiedztwo dwóch i więcej zdjęć - zdjęcia tworzą razem jakieś bloki, kształty, mozaiki, treści wydają mi się upchnięte i zbędne, trudno to ogarnąć.

nie podoba mi się górne poziome menu, dopiero po chwili zorientowałem się, że dolna część to drugi poziom :P tu też minimalizm nie pomaga, w mojej opinii szkodzi.

no i ciasno, mój Przedmówca już napisał.
za to na stronie z artykułem wielka pionowa dziura na środku strony miedzy tekstem a prawą kolumną :) szaleństwo :P

znalazłem jeszcze drobiazgi które mi nie pasują tu i ówdzie, no ale specjalistą nie jestem, wiec dam już spokój krytyce :) linki są niebieskie więc OK ;-)
Adrian Zdziechowicz
4. Adrian Zdziechowicz 03.04.2010 / 11:11
odpowiem obrazkowo...
http://www.dilbert.com/dyn/str_strip/000000000/00000000/0000000/000000/80000/6000/200/86284/86284.strip.gif
tomek laberschek
5. tomek laberschek 03.04.2010 / 15:10
obrazek jak obrazek, a jaki ma związek?
Trwa zapisywanie komentarza
Dodaj komentarz
Zaloguj się
Jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo
wymagane
 
obrazek nieczytelny
 
 
wyślij
wizytówki firm
szukasz klientów dla firmy?
NuOrder
 
Arrow
newsletter
Arrow
Loader
Up Down
ostatnie komentarze
 
Dołącz do społeczności interaktywnie.com
 
 
 
 
© 2019 interaktywnie.com. All rights reserved.