Od 2028 roku sztuczna inteligencja ma tworzyć więcej miejsc pracy, niż likwidować - prognozuje Gartner. To brzmi uspokajająco, dopóki nie spojrzymy na drugi zestaw danych tej samej firmy.
22 proc. badanych szefów HR przyznało, że w ich organizacji co najmniej jeden lider biznesowy zrezygnował już z rekrutacji na stanowiska entry level z powodu automatyzacji AI. Rynek pracy może więc mieć więcej etatów, a jednocześnie mniej miejsc, od których zaczyna się karierę.
To ważniejsze pytanie niż samo „czy AI zabierze nam pracę?”. Jeśli algorytmy przejmują najprostsze zadania wykonywane dotąd przez stażystów i juniorów, firmy mogą za kilka lat odkryć, że brakuje im ludzi przygotowanych do objęcia bardziej odpowiedzialnych stanowisk.
Problem nie jest wyłącznie amerykański. Według Randstad Workmonitor 2026 w Polsce 20 proc. badanych pracodawców planowało ograniczenie rekrutacji osób rozpoczynających karierę właśnie ze względu na AI. Globalnie odsetek ten wynosił 38 proc.
Więcej miejsc pracy, ale mniej miejsc na start
Gartner prognozuje, że od 2028 roku bilans wpływu AI na zatrudnienie stanie się dodatni - technologia ma tworzyć więcej stanowisk, niż eliminować.
Nie oznacza to jednak prostego scenariusza, w którym znikające zawody zostaną zastąpione taką samą liczbą nowych stanowisk dostępnych dla tych samych osób.
Sztuczna inteligencja zmienia przede wszystkim strukturę pracy.
W badaniu przeprowadzonym przez Gartnera w grudniu 2025 roku wśród 110 liderów HR 40 proc. organizacji deklarowało likwidację ról, które przestały odpowiadać nowym potrzebom biznesowym. Niemal połowa przebudowała struktury zespołów, aby były bardziej elastyczne lub wielofunkcyjne.
Jednocześnie automatyzowane są właśnie te czynności, które przez dziesięciolecia stanowiły początek kariery: prosty research, przygotowywanie pierwszych wersji dokumentów, porządkowanie danych, podstawowa analiza, obsługa standardowych zapytań czy tworzenie rutynowych materiałów.
Dla firmy może to oznaczać oszczędność czasu. Dla młodego pracownika - zniknięcie miejsca, w którym wcześniej zdobywał doświadczenie.
22 proc. szefów HR widzi już ograniczenie rekrutacji juniorów
W kolejnym badaniu Gartnera, obejmującym 110 szefów HR, 22 proc. respondentów podało, że co najmniej jeden lider biznesowy w ich organizacji zaprzestał rekrutacji na stanowiska początkujące ze względu na automatyzację AI.
To nie znaczy, że niemal jedna czwarta wszystkich stanowisk juniorskich już zniknęła. Dane opisują decyzje zgłaszane przez część badanych organizacji, a nie skalę redukcji wszystkich ofert na rynku.
Kierunek jest jednak istotny.
Gartner zwraca uwagę, że AI najczęściej przejmuje obecnie zadania o niskiej złożoności - dokładnie te, które tradycyjnie wykonywali początkujący pracownicy. W efekcie wymagania wobec osób na najniższych szczeblach rosną.
Junior nie dostaje już kilku lat na stopniowe uczenie się poprzez wykonywanie prostych zadań. Coraz częściej od początku ma zajmować się pracą wymagającą oceny sytuacji, rozumienia kontekstu i podejmowania decyzji.
To może stworzyć paradoks. AI podniesie produktywność doświadczonych specjalistów, ale jednocześnie ograniczy liczbę prostych zadań, na których przyszli specjaliści uczyli się zawodu.
Polskie firmy też zamierzają ograniczać nabór absolwentów
Ten sam problem jest widoczny w Polsce.
Randstad Workmonitor 2026 pokazuje, że 20 proc. badanych pracodawców w naszym kraju planowało zatrudnić mniej osób, które właśnie ukończyły edukację, wskazując AI jako przyczynę.
Średnia globalna była jeszcze wyższa i wynosiła 38 proc.
Polska pozostaje przy tym krajem stosunkowo ostrożnym we wdrażaniu sztucznej inteligencji. Według tego samego badania w nowe rozwiązania AI w ciągu poprzednich 12 miesięcy inwestowało 38 proc. polskich firm, wobec 63 proc. globalnie.
Jednocześnie 64 proc. polskich pracowników deklarowało, że korzysta z AI, aby ułatwić sobie wykonywanie zadań.
Powstaje więc szczególna sytuacja: pracownicy coraz częściej używają technologii samodzielnie, przedsiębiorstwa wdrażają ją nierównomiernie, a mimo to już pojawiają się plany ograniczania rekrutacji osób na początku kariery.
Firma oszczędzi na juniorze, ale za kilka lat może zabraknąć seniora
Eliminowanie stanowisk początkujących może poprawić krótkoterminową efektywność. Z perspektywy kilku lat stwarza jednak inny problem.
Skąd ma się wziąć doświadczony specjalista, jeśli wcześniej nie dostał możliwości zostania juniorem?
Gartner ostrzega, że ograniczanie rekrutacji początkujących pracowników może osłabić wewnętrzny dopływ kadr. Firma, która przestaje rozwijać ludzi od podstaw, po kilku latach może być zmuszona kupować doświadczenie na zewnętrznym rynku - często znacznie drożej.
Traci również możliwość przekazywania wiedzy instytucjonalnej.
Doświadczenie zawodowe nie polega wyłącznie na poznaniu procedur. To także setki małych decyzji podejmowanych przy realnych klientach, projektach, błędach i sytuacjach, których nie opisano w instrukcjach.
Automatyzacja prostych czynności może więc usunąć nie tylko część pracy. Może usunąć etap, podczas którego człowiek uczył się wykonywania pracy trudniejszej.
AI może wykonać zadanie bez budowania kompetencji człowieka
Gartner zwraca uwagę na jeszcze jeden problem.
Pracownik wspierany przez AI może osiągać dobre wyniki na obecnym stanowisku, ale niekoniecznie rozwijać kompetencje potrzebne do awansu.
Jeżeli model przygotowuje analizę, podsumowuje dokumenty, proponuje rozwiązania i poprawia błędy, użytkownik może szybciej osiągnąć oczekiwany rezultat. Sam wynik nie świadczy jednak automatycznie o tym, że pracownik rozumie proces na tyle dobrze, aby za kilka lat samodzielnie podejmować trudniejsze decyzje.
Dotychczas dobra praca na niższym stanowisku była jednym z sygnałów gotowości do awansu. W środowisku silnie wspieranym przez AI zależność może być słabsza.
Firma będzie więc musiała sprawdzać nie tylko to, co pracownik dostarczył, ale także czego rzeczywiście się nauczył.
Wzrost produktywności też ma drugą stronę
Automatyzacja nie zawsze oznacza, że zaoszczędzony czas wraca do pracownika.
Badanie Upwork Research Institute przeprowadzone wśród 2500 menedżerów, pracowników etatowych i freelancerów w USA, Wielkiej Brytanii, Australii i Kanadzie pokazało duży rozdźwięk między oczekiwaniami zarządzających a doświadczeniem zatrudnionych.
96 proc. badanych członków najwyższej kadry kierowniczej oczekiwało, że AI zwiększy produktywność organizacji. Jednocześnie 47 proc. pracowników korzystających z AI deklarowało, że nie wie, jak osiągnąć wzrost produktywności oczekiwany przez pracodawcę.
77 proc. wskazywało co najmniej jeden sposób, w jaki narzędzia AI zwiększyły ich obciążenie lub obniżyły produktywność. 39 proc. poświęcało więcej czasu na sprawdzanie i poprawianie treści wygenerowanych przez sztuczną inteligencję.
Badanie pochodzi z 2024 roku, więc nie opisuje obecnego poziomu możliwości modeli. Pokazuje jednak mechanizm, który pozostaje istotny: wprowadzenie narzędzia zwiększającego potencjalną wydajność może jednocześnie podnieść oczekiwania dotyczące ilości pracy.
„Workslop” może kosztować miliony
Problem z produktywnością ma również drugą postać.
BetterUp Labs i Stanford Social Media Lab określają mianem „workslop” materiały generowane przez AI, które wyglądają profesjonalnie, ale nie zawierają wystarczająco wartościowej treści i przenoszą pracę na kolejną osobę.
W badaniu przeprowadzonym we wrześniu 2025 roku wśród 1150 pełnoetatowych amerykańskich pracowników biurowych 40 proc. respondentów deklarowało, że w poprzednim miesiącu otrzymało taki materiał.
Według szacunku autorów uporządkowanie jednego przypadku zajmowało średnio około dwóch godzin. Dla firmy zatrudniającej 10 tys. osób roczny koszt takich sytuacji oszacowano na ponad 9 mln dolarów.
Nie można automatycznie przenosić tego wyniku na polskie przedsiębiorstwa. Badanie dotyczyło pracowników w Stanach Zjednoczonych i opierało się na ich deklaracjach. Pokazuje jednak, że „użycie AI” i „wzrost efektywności” nie są tym samym.
Tylko 40 proc. najlepszych pracodawców stale bada wpływ AI na ludzi
Według Top Employers Institute zaledwie 40 proc. certyfikowanych przez organizację pracodawców stale ocenia wpływ wdrażania AI na dobrostan pracowników, satysfakcję z pracy oraz rozwój ich kompetencji.
38 proc. angażuje zatrudnionych w rozmowy dotyczące etycznego wykorzystania AI i stosowania tej technologii w procesach HR.
Te dane nie opisują wszystkich firm. Top Employers Institute analizuje organizacje uczestniczące w jego programie certyfikacyjnym, więc jest to specyficzna grupa pracodawców.
Jeżeli jednak nawet wśród firm aktywnie zajmujących się polityką HR monitoring skutków AI nie jest powszechny, można przypuszczać, że samo wdrożenie technologii często wyprzedza projektowanie nowych ścieżek rozwoju pracowników.
Największym problemem AI może nie być liczba miejsc pracy
Debata o wpływie sztucznej inteligencji na zatrudnienie długo sprowadzała się do jednego pytania: ile etatów zniknie?
Dane z 2026 roku pokazują, że to może być niewłaściwie postawiony problem.
Możliwy jest rynek, na którym liczba miejsc pracy netto rośnie, a jednocześnie wejście do części zawodów staje się trudniejsze. Firmy potrzebują specjalistów, lecz ograniczają stanowiska, na których specjaliści wcześniej zdobywali doświadczenie. Pracownicy produkują więcej dzięki AI, lecz muszą szybciej zdobywać kompetencje, które wcześniej rozwijali przez lata.
Gartner sam ujmuje tę sprzeczność bardzo wyraźnie: AI może przynieść więcej miejsc pracy, ale po drodze rozbić miliony dotychczasowych ścieżek kariery.
Dlatego dla pracodawców kluczowe pytanie nie powinno brzmieć wyłącznie: „które zadania możemy zautomatyzować?”.
Równie ważne jest inne: „jeżeli zautomatyzujemy pracę juniorów, to gdzie nauczą się zawodu ludzie, których za kilka lat będziemy potrzebować jako ekspertów?”.
Pobierz ebook "Książka o Egipcie, jakiego nie pokazują wycieczki. Śladami starożytnych królowych i polskich archeologów"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
