W pierwszym półroczu 2026 roku sieci handlowe opublikowały w gazetkach ponad 662 tys. promocji - o 6,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
Najmocniej przyspieszyły dyskonty i sieci cash&carry. Nie oznacza to jednak automatycznie, że konsumenci płacą mniej. Coraz więcej ofert obowiązuje krótko, wymaga aplikacji, karty lojalnościowej albo zakupu kilku sztuk produktu.
Promocje w sklepach są dziś jednym z głównych narzędzi walki o klienta. Z raportu UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupy Blix wynika, że w okresie od stycznia do czerwca 2026 roku konsumenci mogli znaleźć w gazetkach handlowych blisko 43 tys. ofert więcej niż w tym samym czasie poprzedniego roku.
Badacze przeanalizowali ponad 8,5 tys. gazetek, liczących łącznie ponad 188 tys. stron. Zebrany materiał obejmował niemal 1,3 mln promocji z pierwszych półroczy 2025 i 2026 roku.
Najważniejsze dane z raportu:
- - ponad 662 tys. promocji pojawiło się w gazetkach w pierwszym półroczu 2026 roku;
- - liczba ofert wzrosła o 6,9 proc. rok do roku;
- - dyskonty zwiększyły aktywność promocyjną o 25,2 proc.;
- - sieci cash&carry odnotowały wzrost o 27,8 proc.;
- - najwięcej promocji opublikowały supermarkety - ponad 173 tys.;
- - najmocniejszy spadek zanotował segment RTV i AGD - o 17,4 proc.
Dyskonty zwiększają liczbę promocji, ale niekoniecznie skalę przecen
Największy wzrost liczbowy odnotowały dyskonty. W pierwszym półroczu 2026 roku opublikowały około 137,6 tys. promocji, czyli o blisko 27,7 tys. więcej niż rok wcześniej. W ujęciu procentowym oznacza to wzrost o 25,2 proc.
To rezultat nie tylko rywalizacji cenowej między największymi sieciami. Zmienia się również sposób konstruowania ofert. Zamiast jednej szerokiej akcji obowiązującej przez cały tydzień sklepy coraz częściej wprowadzają wiele krótkich promocji. Część z nich trwa dwa lub trzy dni, inne jest dostępna wyłącznie po aktywowaniu kuponu w aplikacji albo zeskanowaniu karty lojalnościowej.
- Dzisiejszy klient oczekuje, że okazje będą pojawiały się regularnie, a nie tylko raz w tygodniu wraz z nową gazetką. Dlatego dyskonty zwiększają liczbę komunikowanych promocji, ale niekoniecznie skalę przecen - wyjaśnia Marcin Lenkiewicz z Grupy Blix.
Z punktu widzenia sieci taki model pozwala częściej docierać do klienta i zachęcać go do kolejnej wizyty. Jednocześnie pojedyncza promocja może obejmować mniej produktów, działać krócej albo wymagać spełnienia dodatkowych warunków. Wzrost liczby ofert nie musi więc oznaczać równie dużego zwiększenia wartości udzielanych rabatów.
Cash&carry z największą dynamiką wzrostu
Najwyższą dynamikę odnotowały sieci cash&carry. Liczba zamieszczanych przez nie promocji wzrosła o 27,8 proc., czyli o około 18,3 tys. ofert.
Ten format tradycyjnie obsługuje przedsiębiorców, gastronomię i małe sklepy, dlatego częściej promuje wielopaki, większe opakowania oraz zakupy wolumenowe. Jednocześnie część sieci cash&carry coraz wyraźniej zabiega o klienta indywidualnego.
Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland zwraca uwagę także na efekt niskiej bazy. Jeżeli dany format wcześniej publikował mniej promocji, dodanie kilkunastu tysięcy ofert może dać bardzo wysoki wzrost procentowy. Dynamiki cash&carry nie należy więc porównywać mechanicznie z wynikami znacznie większych segmentów rynku.
Supermarkety nadal publikują najwięcej promocji
Choć dyskonty rosną najszybciej pod względem liczbowym, liderem pozostają supermarkety. W ciągu sześciu miesięcy opublikowały ponad 173 tys. ofert promocyjnych. Dla porównania dyskonty przygotowały około 137,6 tys., a hipermarkety 124,1 tys.
Aktywność supermarketów wzrosła jednak tylko o 3,2 proc. rok do roku. W hipermarketach zwyżka wyniosła 4,1 proc. Według ekspertów oba formaty, ze względu na szeroki asortyment i inną strukturę kosztów, częściej koncentrują się na selektywnych akcjach oraz ochronie marży.
Oznacza to, że sieć może promować mniej produktów, ale wybierać towary najważniejsze dla budowania wizerunku cenowego - na przykład masło, kawę, mięso, chemię gospodarczą albo sezonowe warzywa i owoce. Cena kilku dobrze rozpoznawalnych artykułów bywa dla klienta miarą atrakcyjności całego sklepu.
Mniej promocji w RTV i AGD, drogeriach oraz sklepach budowlanych
Nie wszystkie segmenty zwiększają liczbę ofert w gazetkach. W czterech spośród ośmiu analizowanych formatów odnotowano spadki.
Największy wystąpił w sklepach RTV i AGD, gdzie liczba promocji zmniejszyła się o 17,4 proc. Drogerie i apteki zanotowały spadek o 13,6 proc., sieci DIY o 9,1 proc., a sklepy convenience o 6,8 proc.
Nie musi to świadczyć o osłabieniu konkurencji. W przypadku elektroniki i sprzętu gospodarstwa domowego decyzja zakupowa coraz częściej zaczyna się od porównywarki internetowej, wyszukiwarki lub marketplace’u. Sprzedawcy mogą zmieniać ceny w kanałach cyfrowych szybciej niż w tradycyjnej gazetce.
Drogerie i apteki rozwijają natomiast programy lojalnościowe, kupony przypisane do konkretnych użytkowników oraz oferty w aplikacjach. W sklepach convenience o wyborze placówki często decydują lokalizacja, godziny otwarcia i szybkość zakupów, a nie liczba stron z rabatami.
Inflacja zwolniła, lecz klienci nadal szukają okazji
Rosnąca liczba promocji pojawia się w chwili, gdy inflacja wyraźnie osłabła. Według Głównego Urzędu Statystycznego w czerwcu 2026 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 2,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Towary podrożały o 1,3 proc., natomiast usługi o 5,4 proc.
Spadek tempa inflacji nie oznacza powrotu cen do poziomu sprzed podwyżek. Oznacza jedynie, że przeciętny koszyk drożeje wolniej. Wieloletni wzrost kosztów życia utrwalił nawyk porównywania cen, przeglądania gazetek i aktywowania kuponów.
Potwierdzeniem niejednoznacznych nastrojów są dane GUS z lipca 2026 roku. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej wyniósł minus 10,2 pkt. Wartość poniżej zera oznacza, że wciąż przeważają konsumenci oceniający swoją sytuację ostrożnie lub pesymistycznie.
Jednocześnie handel rośnie. W okresie od stycznia do czerwca 2026 roku sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się o 3,5 proc. rok do roku. Sieci walczą więc nie tylko o klienta ograniczającego wydatki, lecz także o udział w rosnącym rynku.
Czy więcej promocji oznacza niższe ceny?
Nie. Liczba promocji mierzy intensywność komunikacji handlowej, a nie wysokość oszczędności konsumenta.
Dwie gazetki mogą zawierać tyle samo ofert, choć w jednej ceny obniżono o 30 proc., a w drugiej o 5 proc. Znaczenie mają również warunki: minimalna liczba sztuk, limit zakupów, konieczność posiadania aplikacji, określona metoda płatności albo bardzo krótki czas obowiązywania rabatu.
Raport nie analizuje głębokości obniżek ani tego, jaka część klientów rzeczywiście mogła z nich skorzystać. Nie pozwala także ustalić, czy ten sam produkt pojawiał się wielokrotnie w kolejnych wydaniach gazetek. Wnioskiem jest zatem wzrost presji promocyjnej, a nie dowód na proporcjonalne obniżenie cen.
Na co uważać podczas korzystania z promocji?
Przy każdej komunikowanej obniżce sprzedawca powinien podać najniższą cenę, która obowiązywała w ciągu 30 dni przed wprowadzeniem rabatu. To właśnie ona, a nie dowolnie wybrana wcześniejsza cena, jest punktem odniesienia pozwalającym ocenić rzeczywistą korzyść.
Warto sprawdzić także cenę jednostkową za kilogram, litr lub sztukę. Wielopak nie zawsze jest tańszy, a promocja typu „drugi produkt 50 proc. taniej” oznacza w praktyce rabat w wysokości 25 proc. na dwie sztuki. Oferta może być nieopłacalna również wtedy, gdy zmusza do kupienia ilości większej niż potrzebna.
Przed zakupem należy odpowiedzieć na cztery pytania:
- - jaka była najniższa cena produktu z poprzednich 30 dni;
- - czy rabat wymaga aplikacji albo karty lojalnościowej;
- - ile sztuk trzeba kupić;
- - jaka jest cena jednostkowa po uwzględnieniu wszystkich warunków.
Gazetki nie znikną, ale będą coraz bardziej cyfrowe
Raport pokazuje rynek w okresie przejściowym. Tradycyjna gazetka nadal jest ważnym narzędziem sprzedaży, szczególnie w handlu spożywczym. Coraz częściej staje się jednak tylko jednym z elementów większego systemu obejmującego aplikację, spersonalizowane kupony, wiadomości e-mail oraz reklamy kierowane do określonych grup klientów.
Sieci będą prawdopodobnie łączyły dwa komunikaty: częste promocje oraz zapewnienie o stale niskich cenach. Pierwszy ma przyciągać uwagę i zwiększać częstotliwość wizyt. Drugi buduje długoterminowe przekonanie, że dana marka jest opłacalnym miejscem codziennych zakupów.
Dla konsumenta najważniejsza pozostaje nie liczba czerwonych etykiet, lecz cena końcowa. Ponad 662 tys. promocji w pół roku pokazuje skalę rywalizacji między sieciami. Nie rozstrzyga jednak, kto naprawdę sprzedaje najtaniej.
Jak zbadano liczbę promocji?
UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupa Blix przeanalizowały ponad 8,5 tys. gazetek handlowych opublikowanych w pierwszym półroczu 2025 i 2026 roku. Materiał obejmował ponad 188 tys. stron o łącznej powierzchni przekraczającej 4,8 mln cm kw. Zidentyfikowano w nim blisko 1,3 mln promocji - ponad 662 tys. z 2026 roku i blisko 619 tys. z 2025 roku.
Badanie objęło osiem formatów: dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sklepy convenience, cash&carry, drogerie i apteki, sieci DIY oraz sklepy RTV i AGD.
Metoda pozwala porównać aktywność promocyjną poszczególnych kanałów, lecz nie mierzy wartości rabatów, realnych cen transakcyjnych, sprzedaży produktów objętych promocją ani znaczenia ofert dostępnych wyłącznie poza gazetkami. Dlatego wyniki należy czytać jako analizę komunikacji promocyjnej, a nie ranking najtańszych sieci.
Najczęściej zadawane pytania
Ile promocji pojawiło się w gazetkach w pierwszym półroczu 2026 roku?
Ponad 662 tys. Było ich o 6,9 proc., czyli o blisko 43 tys., więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
Które sklepy najmocniej zwiększyły liczbę promocji?
Najwyższą dynamikę osiągnęły sieci cash&carry - 27,8 proc. rok do roku. Dyskonty zwiększyły liczbę ofert o 25,2 proc.
Gdzie opublikowano najwięcej ofert promocyjnych?
Najwięcej promocji znalazło się w gazetkach supermarketów - ponad 173 tys. Dyskonty opublikowały około 137,6 tys., a hipermarkety 124,1 tys.
W których sklepach promocji ubyło?
Spadki zanotowały sklepy RTV i AGD, drogerie i apteki, sieci DIY oraz sklepy convenience. Największe ograniczenie liczby ofert wystąpiło w segmencie RTV i AGD.
Czy większa liczba promocji oznacza większe oszczędności?
Nie. Raport liczy oferty, ale nie porównuje wysokości obniżek ani wszystkich warunków skorzystania z rabatu. Promocje mogą być krótkie, limitowane, dostępne tylko w aplikacji lub uzależnione od zakupu kilku sztuk.
Źródła:
UCE Research, Hiper-Com Poland i Grupa Blix, „Promocje w sklepach. Raport”, informacja prasowa, lipiec 2026.
Główny Urząd Statystyczny, „Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2026 r.”, 23 lipca 2026.
Główny Urząd Statystyczny, „Sprzedaż detaliczna w czerwcu 2026 r.”, 22 lipca 2026.
Główny Urząd Statystyczny, „Koniunktura konsumencka - lipiec 2026 r.”, 22 lipca 2026.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, „Informacja o obniżce ceny. Wyjaśnienia Prezesa UOKiK”, dostęp 27 lipca 2026.
Pobierz ebook "Wielki ranking agencji marketingowych 2026 roku i e-book o trendach w promocji w sieci"
Zaloguj się, a jeśli nie masz jeszcze konta w Interaktywnie.com - możesz się zarejestrować albo zalogować przez Facebooka.
LivePrice umożliwia monitoring i automatyzację cen na najpopularniejszych marketplace’ach w Polsce — takich jak …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Projektujemy i wdrażamy strony internetowe - m.in. sklepy, landing page, firmowe. Świadczymy usługi związane …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Skorzystaj z kodu rabatowego redakcji Interaktywnie.com i zarejestruj taniej w Nazwa.pl swoją domenę. Aby …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Interaktywnie.com jako partner Cyber_Folks, jednego z wiodących dostawców rozwiań hostingowych w Polsce może zaoferować …
Zobacz profil w katalogu firm
»
Pozycjonujemy się jako alternatywa dla agencji sieciowych, oferując konkurencyjną jakość, niższe koszty i większą …
Zobacz profil w katalogu firm
»
W 1999 roku stworzyliśmy jedną z pierwszych firm hostingowych w Polsce. Od tego czasu …
Zobacz profil w katalogu firm
»
